11 rzeczy, które warto zrobić, gdy wszystko się wali, życie rzuca Cię na glebę, pluje w twarz i skacze po głowie

Chyba w życiu każdego człowieka przychodzą czasem dni, kiedy ma się wrażenie, że wszystko jest nie tak, jak być powinno. Powody mogą być różne: zwolnienie z pracy, koniec długoletniego związku, śmierć bliskiej osoby… Albo wszystko to naraz.

Człowiek czuje wtedy, że świat wali mu się na głowę. Ma wrażenie, że jego życie gubi sens. Traci kontrolę nad wszystkim wokół i nad sobą samym.

Ty też tak czasem masz, prawda?

Oczywiście życzę Tobie i sobie, by takie dni nachodziły nas jak najrzadziej – a najlepiej wcale. Życie ma jednak to do siebie, że nie wszystko zależy od nas. Zdarzają się sytuacje, na które nie mamy żadnego wpływu… za to one mają wpływ na nas.

Ten artykuł ma Ci pomóc opanować swoje życie w sytuacji kryzysowej.

Jeśli przechodzisz przez taką teraz – trzymaj się mocno i czytaj!

Poniżej przygotowałem dla Ciebie listę jedenastu rzeczy, które powinieneś zrobić, gdy wszystko się wali jak domek z kart. Skocz do kuchni po kawę lub herbatę i… czytaj.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

1. Nie oczekuj, że to ja rozwiążę Twoje problemy

Zaznaczam to na samym początku listy, by być z Tobą całkowicie szczerym.

Ten artykuł nie rozwiąże Twoich problemów. Poza Tobą samym – nikt i nic nie jest w stanie rozwiązać Twoich problemów. Tylko Ty sam możesz to zrobić. I ja jestem przekonany, że Ci się uda.

Poniższa lista jest jedynie drogowskazem, mapą. Podążając nią wszystko stanie się prostsze, ale pamiętaj – tutaj nie poznasz żadnego magicznego zaklęcia, którym rozłożyłbyś na łopatki wszystkie zawirowania w Twoim życiu.

Masz już wszystko, co niezbędne, by wyjść na prostą. Po prostu w to uwierz.

2. Zatrzymaj się, złap oddech, oczyść umysł

Wydaje się, że to rzecz oczywista, jednak w wirze wydarzeń z jakiegoś powodu większość z nas o niej zapomina.

Jeśli wszystko zaczyna się walić, a Twoje usilne próby powstrzymania nawałnicy spełzają na niczym – zatrzymaj się i złap oddech. Policz do dziesięciu. Uspokój myśli. Spróbuj złapać dystans. Dołóż starań, by pozbyć się złych emocji. Nie pozwól, by one zakryły sobą istotę problemu, aby go rozmyły. Nie trać go z oczu. Spróbuj skupić się na świecie zewnętrznym zamiast na sobie samym.

Z czystym umysłem poradzenie sobie z kłopotem będzie znacznie prostsze.

3. Pamiętaj o kilku podstawowych sprawach

Po pierwsze – fortuna kołem się toczy.

Patrząc na sprawę obiektywnie, nie jest możliwe, żeby ZAWSZE wszystko się sypało. W końcu po nocy nastaje dzień, po zimie wiosna i tak dalej. Każda pora dnia, każda pora roku i każda pora Twojego życia ma jakiś cel. Może go nie zauważasz, może go lekceważysz, ale on gdzieś tam jest. Zaakceptuj to i spróbuj wykorzystać lekcję, której udziela Ci życie.

Po drugie – część rzeczy, którymi zamartwiasz się obecnie, nie będzie miało większego znaczenia za kilka lat.

Ten punkt może nie dotyczy każdej jednej sytuacji, ale zapewniam Was, że do większości z nich można go zastosować.

W jednym z ostatnich artykułów – 50 pytań, które mocno Tobą potrząsną – pytałem, czy potrafisz w tej chwili przywołać pięć sytuacji z Twojej przeszłości, w których byłeś cholernie smutny i czy powód tego smutku ma dziś jakieś znaczenie. Potrafisz się na ten temat wypowiedzieć?

Ja myślę, że w znacznej części przypadków pewnie nie ma żadnego, ale to absolutnie żadnego znaczenia.

Po trzecie – każda walka to krok naprzód.

Tak, każdy stoczony pojedynek przybliża Cię do celu. Z każdego starcia wychodzisz silniejszy i bogatszy o nowe doświadczenia. Może trochę sponiewierany, ale pewniejszy siebie. I nawet jeśli przybędzie Ci kolejna blizna to nie powinieneś się jej wstydzić. Blizna jest dowodem Twojej siły. Blizna jest jak tatuaż Twojego triumfu.

4. Przypomnij sobie, co udało Ci się przezwyciężyć do tej pory

Możesz spojrzeć na swoje blizny – te widoczne i te ukryte – i przypomnieć sobie, jakie historie się za nimi kryją. Z czym poradziłeś sobie do tej pory.

Być może przeżyłeś kiedyś sytuację po której powiedziałeś sobie „jeśli sprostałem temu to nic mnie jest w stanie zabić”. Pamiętasz, co wtedy czułeś? Pamiętasz strach? I co teraz – nie czujesz się silniejszy ze świadomością, że dałeś sobie z nim wtedy radę?

Czasem trzeba po prostu zacisnąć zęby.

5. Przestań narzekać

Okej, może faktycznie tydzień temu szef wywalił Cię z roboty. Może rzuciła Cię dziewczyna. Może nowy projekt nie wypalił. Ewidentnie wszystko się pierdoli.

I Ty od tego czasu siedzisz i rozpamiętujesz to wszystko dopatrując się winy w każdym. I myślisz, jakby było wspaniale, gdyby do tego zwolnienia, rozstania, niepowodzenia nigdy nie doszło. I tak siedzisz i narzekasz.

I co? Czy cokolwiek w Twoim życiu uległo dzięki temu poprawie? Nie sądzę.

Całkowicie rozumiem, że taka sytuacja nie jest dla Ciebie przyjemna. Że sprawia Ci ból. Ale – uważaj, bo teraz będę brutalnie szczery – świata to zupełnie nie obchodzi.

Po prostu zaakceptuj to, że nie można zawsze odnosić sukcesów. No nie i już. A skoro już czasem musisz przegrać, to czy nie lepiej spróbować przekuć to na swoją korzyść?

Krótko mówiąc…

„Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

6.    Pomyśl, co w Twoim życiu idzie dobrze

Na pewno nie jest tak, że wszystko w Twoim życiu się wali. Możesz mieć wrażenie, że tak właśnie jest, ale uwierz mi, że się mylisz. Wystarczy po prostu spojrzeć szerzej.

Przykład? Skoro czytasz ten tekst to:

1) najpewniej z Twoim wzrokiem wszystko jest w porządku. Możesz podziwiać piękne krajobrazy. Oglądać filmy. Jeździć samochodem. Poruszać się po mieście bez białej laski.

Wiesz ilu niewidomych cholernie Ci tego zazdrości?

2) stać Cię na komputer, smartfon, tablet czy cokolwiek innego, na czym teraz czytasz tego bloga. A skoro jeszcze weźmiemy pod uwagę to, że masz na sobie jakieś ubranie i nie cierpisz głodu – znajdujesz się w KILKU PROCENTACH najbogatszych ludzi na świecie.

choćby nie wiem ile rzeczy w Twoim życiu było nie tak, zawsze będziesz w stanie znaleźć dwa razy tyle takich, za które powinieneś byś wdzięczny losowi.

Patrz szerzej i dziękuj za to, co masz.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

7. Poproś kogoś o pomoc

Tak jak pisałem – z problemami jesteś w stanie uporać się tylko Ty, ale warto pomyśleć, czy z kimś u boku nie byłoby to prostsze, szybsze i choć trochę przyjemniejsze.

Warto czasem zasięgać opinii innych osób. Warto słuchać ich rad. Warto przyjąć jakieś wsparcie. Nie jesteśmy w końcu z kamienia.

Problemem z proszeniem o pomoc jest tak zwana duma. Duma, która nie pozwala przyznać się do tego, że z czymś masz problem.

Nie do końca wiem, skąd się to bierze. Przecież jeśli ktoś próbuje uchodzić za osobę nieomylną to znaczy, że kłamie. Tak po prostu. Nie istnieją osoby nieomylne. Nikt nie może mieć wiecznie racji. Porażki zdarzają się każdemu. Jeśli ktoś twierdzi, że w jego przypadku jest inaczej – oszukuje innych (i pewnie siebie też).

Czemu więc niektórym tak trudno przyznać się do porażki? Może to kwestia wręcz chorobliwych ambicji? Może kompleksów? Może wstydu? Może wszystkie po trochu? Jeśli sam masz problemy z proszeniem o pomoc, spróbuj się zastanowić dlaczego. I postaraj się zwalczyć przyczynę.

8. Dbaj o siebie

Nieważne co się dzieje, zawsze powinieneś znaleźć chwilkę dla siebie. Nie zapominaj o posiłkach, o regularnym i odpowiednio długim śnie, o wysiłku fizycznym.

Nasz organizm nie jest maszyną, którą można eksploatować bez końca. Jeśli nie będziesz o niego dbał, może odmówić Ci posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Żeby stawić czoła problemom, musisz być w dobrej kondycji.

A ciężko Ci będzie ją utrzymać nie śpiąc i nieregularnie jedząc byle co. Może dasz radę funkcjonować w ten sposób przez tydzień czy dwa, ale na dłuższą metę taki stan rzeczy nie będzie miał racji bytu.

Mówię poważnie – dbaj o siebie!

9. Zaczekaj

Bezczynność jest trudna, ale może się zdarzyć, że nie robiąc nic – robisz bardzo dużo. Tak, niekiedy musimy po prostu dany kryzys przeczekać.

Gdybyś mieszkał w obrębie Alei Tornad w Stanach i usłyszał alarm ostrzegający przed zbliżającą się trąbą powietrzną – to co byś zrobił? Pewnie pobiegł do schronu i zaczekał, aż tornado pójdzie dalej i całe niebezpieczeństwo zniknie. Raczej nie wpadłbyś na pomysł zawrócenia go za pomocą np. wentylatorów, które masz w domu, prawda? Albo nie machałbyś rękami krzycząc „wynoś się” wiedząc, że to i tak niewiele by dało. Gdybyś tak zrobił to pewnie zostałbyś przez takie tornado po prostu wessany i tyle by z tego było.

A schron umożliwia Ci przetrwanie tego tornada. Gdy zagrożenie mija (bo zawsze w końcu mija!) – wychodzisz cały i zdrowy. I możesz wtedy wziąć się za odpracowywanie strat.

10. Bądź entuzjastyczny

Trudne do zastosowania w przypadku sytuacji mocno ekstremalnych, ale przy całej reszcie… może warto spróbować?

Wiesz, że śmiech uwalnia tak zwane „hormony szczęścia”, endorfiny? Tak, ten udawany też.

Entuzjazm jest ważny w życiu. Ludzie, którzy potrafią się cieszyć z rzeczy małych, dziwić rzeczom nieznanym, przeżywać rzeczy dobre… są z reguły szczęśliwsi. Uśmiech jest oczywiście sztuką, zwłaszcza, gdy nie wszystko idzie po naszej myśli. Ale wierz mi, że z uśmiechem na ustach łatwiej jest stawić czoła problemom. A w sztuce uśmiechania się zawsze można i warto się szkolić.

Entuzjazm przydaje się także w trakcie rozwiązywania problemów. Bądź jak jakiś dzieciak, który odpala grę komputerową i próbuje przejść w niej kolejny poziom. Kombinuje – jak nie tak, to tak. Jeśli tak się nie da, to spróbuje jeszcze inaczej. Cały czas usiłuje dotrzeć do celu, jest ciekawy co będzie dalej, zaintrygowany, główkuje. Bawi się tym.

Może przy nabraniu odpowiedniego dystansu dasz radę swoją obecną sytuację potraktować podobnie? Jak kolejny poziom w grze zwanej życiem?

11. Użyj swojej kreatywności

Zadam Ci teraz zagadkę.

Wyobraź sobie, że uwięził Cię jakiś psychol. Nie wiesz dlaczego, nie wiesz po co. Pewnego dnia przychodzi i proponuje pewną grę: weźmie do jednej ręki biały kamyk, a do drugiej – czarny. Jeśli wskażesz, w której ma biały – możesz odejść. Jeśli Ci się nie uda, zostaniesz tam na zawsze.

Przystajesz na propozycję, jednak przed samym „konkursem” zauważasz, że gość to zwykły oszust i zamiast jednego białego i jednego czarnego, wziął dwa czarne. Co robisz?

A jeśli Ci podpowiem, że zamiast panikować, wyzywać gościa od oszustów i tak dalej możesz w bardzo prosty sposób sprawić, że na sto procent wygrasz wolność?

Wiesz już?

Nadal nie?

Ja bym wyrwał mu z ręki jeden kamyk, bez znaczenia który, i nie pokazując jego koloru pozbyłbym się go. Połknąłbym na przykład. I powiedziałbym, że skoro nie wiemy jaki kamyk wylosowałem ja, powinniśmy sprawdzić, jaki został w jego ręce. Skoro został czarny – to logiczne, że ja wylosowałem biały, prawda? 🙂

Ten przykład obrazuje jak ważna jest kreatywność i podejście nieszablonowe przy KAŻDYM problemie.

Po pierwsze – nie panikuj. Nie ma sytuacji bez wyjścia.

Po drugie – myśl, szukaj niestandardowych, nieschematycznych rozwiązań.

Jeśli będziesz o tym pamiętał, dasz sobie radę ze wszystkim. Gwarantuję.

v2 - Kopia

Jeśli jeszcze nie jesteś zapisany na newsletter, to kliknij tutaj i zapisz się. Na początek dostaniesz ode mnie 175-stronicowego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! Dostępny jest w formatach: pdf, mobi, ePub. Dostępny jest także w formie audiobooka, zatem idealna sprawa na spacer, do biegania, podczas dojazdu na uczelnię lub do pracy. To jest całkowicie bezpłatne.

„Ok Bartku, wszystko jasne jak słońce. Zapisuję się, biorę ebooka
i rozumiem, że mogę się wypisać w każdej chwili.”

11 rzeczy, które warto zrobić, gdy wszystko się wali, życie rzuca Cię na glebę, pluje w twarz i skacze po głowie
4.6 (92.86%) 140 votes