Cel osiągnięty

odchudzanie

W grudniu opublikowałem wpis, w którym napisałem:

„Osobisty przykład: po maratonie poznańskim biegałem trochę rzadziej. Poza tym skumulowało mi się w jednym czasie kilka projektów i spędzałem przy komputerze znacznie więcej czasu. Nie zmieniałem nic w sposobie odżywiania, więc naturalną konsekwencją było, że waga wzrosła. Dwa tygodnie temu stwierdziłem, że trzeba wrócić do poprzedniej wersji czyli w okolice 73-75kg.
[…] Po dwóch tygodniach zrzuciłem 4kg. Naprawdę nie rozumiem co takiego trudnego jest w zrzucaniu wagi. Przecież, żeby zrzucić choćby 1kg tygodniowo, to nie trzeba się jakoś specjalnie namęczyć. Przypuszczam, że pod koniec stycznia cel zostanie osiągnięty.”

Panie i Panowie uroczyście oświadczam, że dzisiaj rano waga wskazywała to:

Waga - Sukces - 74,6 kg

W 6 tygodni zrzuciłem nieco ponad 6kg.

Czy było to proste? Będę szczery – wymagało to ode mnie pewnych wyrzeczeń, ale było warto. A to jeszcze nie koniec.

Nie wiem jak to jest, ale znam osoby, które mogą bez przerwy jeść słodycze i fastfoody, i nie przybędzie im ani kilogram. Ja mam tak, że jakbym sobie na miesiąc odpuścił z ćwiczeniami i mniej pilnował jedzenia, to waga dosłownie z dnia na dzień idzie w górę.

Tak mam, ale mimo to nic bardziej nie nie irytuje jak tekst: „mam nadwagę bo takie mam geny”.

Nadwaga - Otyłość - Geny - Kalorie

Jeśli kiedykolwiek tak powiedziałeś, to teraz skup się i przeczytaj uważnie: w każdym kebabie, w każdej pizzy, w każdym hamburgerze, w każdym batoniku i w każdym piwie są właśnie te geny.

Zatem przestań to żreć i Twój problem po części się rozwiąże. 

Nie oszukujmy się – jeśli ktoś żre jak świnia, żre świńskie jedzenie, to nic dziwnego, że z czasem zaczyna się do świni upodabniać.

Poza tym jestem trenerem rozwoju osobistego, więc nie wyobrażam sobie, że ktoś taki może mieć nadwagę. Jak widzę trenera z trzema podbródkami i kołem ratunkowym w okolicach pasa, który mi mówi jak mam poprawić swoje życie, to ewidentnie coś mi śmierdzi hipokryzją. Dlatego jak tylko zauważyłem, że jakoś tak ciężej mi dopiąć spodnie momentalnie zabrałem się do roboty.

Zrzucenie zbędnych kilogramów to nie kwestia genów. To kwestia DECYZJI.

I jeszcze jedno: chodzicie do łóżka ze swoimi facetami i kobietami. Bądźmy szczerzy – faceci woleliby wejść między uda raczej tej po lewej niż tej po prawej.

Kobiety - Szczupła - Krągła

Tak samo Panie wolałyby między swoimi nogami widzieć raczej tego pana po lewej niż tego po prawej.

Faceci Greg Plitt

Ten z lewej to Greg Plitt

Weź się rozbierz, stań przed lustrem, spójrz na siebie i… oceń swoje ciało w skali od 1 do 10. Następnie od swojej oceny odejmij 3 punkty i wyjdzie Ci realny wynik.

Weź się wreszcie za siebie.

PRZECZYTAJ 2 CZĘŚĆ

Cel osiągnięty
4.74 (94.71%) 68 votes