Dlaczego warto iść na studia?

Właśnie rozpoczął się kolejny rok akademicki i studenci ruszyli szturmem w uczelniane mury. Wiele osób zapewne po maturze zastanawiało się czy warto w ogóle iść na studia? Czy jest sens zawracać sobie tym głowę?

„Przecież studia nic nie dają”.

„Niczego praktycznego się tam nie nauczysz” – mówią.

„Szkoda czasu, lepiej od razu iść do pracy”.

„Przecież to oczywiste, że liczą się znajomości, a nie wykształcenie.”

Co za bzdury.

Do wszystkich, którzy jednak zdecydowali się iść na studia: dobrze zrobiliście!

Mówię wam to jakem Popiel.

Studia mimo tej całej nagonki dają niesamowite możliwości. Uczelnie też widzą co się dzieje i robią co mogą, żeby trzymać rękę na pulsie. Czy wiecie, że na krakowskim AGH jest ekipa, która buduje bolid? Albo, że na Zarządzaniu Mediami na UJ mają przedmiot, na którym bawią się symulatorem Facebooka i uczą się jak targetować reklamy, żeby miały najwyższą skuteczność? Też byłem zdziwiony, ale takie rzeczy naprawdę się dzieją.

Oto wskazówki, które podpowiedzą wam jak najlepiej wykorzystać studia 🙂

Już tradycyjnie przypominam, że oglądanie nagrań możesz przyspieszyć za pomocą tej cudownej wtyczki do chrome. Odkąd ją mam prawie wszystkie nagrania oglądam z prędkością 2.0 i zauważyłem, że wtedy bardziej się skupiam na treści.

Oto co zrobić:

1. Kliknij tutaj

2. Zainstaluj wtyczkę.

3. Odśwież tę stronę.

4. Jeśli chcesz, to zmień prędkość.

Miłego oglądania! 

Jeszcze jedno: w nagraniu wspominam o Janu Kulczyku w czasie teraźniejszym. Wiem, że nie żyje, ale video było realizowane przed jego śmiercią. Co prawda w nagraniu jest stosowna informacja tekstowa przy tym fragmencie, ale chyba nie każdy to zauważa skoro pojawiają się komentarze w stylu: „Ej, ale Kulczyk nie żyje!„.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

Czy warto iść na studia? Czy w studiowaniu jest jakiś sens?

Moim zdaniem… tak!

Idź na studia!

Wiem, że dzisiaj często mówi się o tym, że to totalnie mija się z celem. Powtarza się, że rok rocznie uczelnie wyższe opuszczają setki tysięcy magistrów, spośród których nieliczni odnajdują pracę w zawodzie.

Mówi się też, że dzisiaj liczą się jedynie znajomości i praktyczne umiejętności. Że z egzaminów, które Cię czekają, nic nie zostanie w Twojej głowie. Że to będzie zmarnowany czas.

Ja się z tym do końca nie zgadzam. Jasne, że przeciwnicy studiów mają trochę racji, jednak wierz mi – studia dają człowiekowi ogrom naprawdę fantastycznych możliwości!

1. Idź na studia

Mów co chcesz, ale wykształcenie jest istotne. W tym momencie możesz się nieco oburzyć, no bo jak to? Tylu jest znanych ludzi, którzy zaszli tak daleko, jak nikt inny i zrobili to bez dyplomu szkoły wyższej.

Taki np. Mark Zuckeberg, założyciel Facebooka, zrezygnował ze studiów.

Steve Jobs podobnie – w pewnym momencie opuścił mury uniwersytetu.

Zwróć tylko uwagę na ten subtelny szczegół: oni ZREZYGNOWALI ze studiów, ale jednak je podjęli! Rozpoczęli studia!

Kiedy zdecydujesz się na studia, ale nagle pojawi się możliwość zrobienia kariery zawodowej, otworzenia firmy i wiesz, że to na pewno wypali, to wtedy nie ma problemu. Korzystaj z nadarzającej się okazji. Rezygnuj ze studiów, rozwijaj karierę.

Ale wcześniej spróbuj swoich sił. Sprawdź, co czeka na Ciebie jako studenta.

Bo widzisz – zarówno Mark Zuckerberg jak i Steve Jobs POSZLI na studia. To tam poznali swoich partnerów biznesowych. To tam zdobywali pierwsze doświadczenie. Tam zgłębiali tajniki wiedzy, która później przydała im się w tworzeniu swoich imperiów.

Spójrz też na nasze, polskie podwórko. Pan Andrzej Blikle, którego kawiarnie i cukiernie znane są w całej Polsce, ma tytuł PROFESORA.

Leszek Czarnecki ze ścisłej czołówce najbogatszych Polaków Forbesa również ma doktorat. Podobnie miała się sprawa z panem Janem Kulczykiem, który był z kolei doktorem prawa międzynarodowego.

Jak widzisz – to nie do końca prawda, że po studiach niczego nie ma. Studia naprawdę są ważne i potrzebne.

2.     Idź studiować do innego miasta

Jeżeli już wybierasz się na studia, to zdecyduj się na uczelnię w innym mieście. Jeśli studiujesz weterynarię w Warszawie, to może przenieść się do Wrocławia? Jeżeli studiujesz w Krakowie i dojeżdżasz z jakiejś mniejszej miejscowości pod Krakowem, po prostu się przeprowadź.

To nie musi nastąpić od razu. To może się stać po drugim, trzecim roku. Bardzo istotne jest jednak to, by już w trakcie studiów zmienić miejsce zamieszkanie.

Na początku na pewno będzie to dla Ciebie bardzo, bardzo bolesne. Przecież do tej pory to mamusia wszystko poddawała pod nos, a teraz sam będziesz musiał zadbać o jedzenie, o pranie. Nie będzie miał kto Cię ogarnąć 🙂

Bezdyskusyjną zaletą studiowania jest usamodzielnienie się. Bo pamiętaj: „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał” 😉

3. Pracuj

Praca w trakcie studiów to coś, do czego gorąco Cię zachęcam – nawet jeśli nie czujesz takiej potrzeby, bo np. pomoc ze strony rodziców uważasz za wystarczającą.

Pracuj, podejmuj się różnych działań, praktyk, staży. To naprawdę bardzo pomaga i również niesamowicie zwiększa Twoje szanse na rynku pracy, kiedy będziesz aplikował na poważniejsze stanowiska.

Poza tym fajnie jest po prostu mieć swoje własne pieniądze. Poznasz jakąś dziewczynę czy chłopaka i co wtedy?

Fajnie wyjść do kina, do restauracji, do teatru. A zapłacić z czegoś trzeba.

Dla wielu osób, które są ciągle sponsorowane przez rodziców i nie robią nic (ale to absolutnie nic!) na własną rękę, takie sprawy mogą być trochę kłopotliwe. Chcesz gdzieś wyjść i za każdym razem musisz prosić się rodziców o pieniądze.

Dla tych, którzy dostają jakieś stałe kieszonkowe, studia to nic innego jak czas permanentnego i totalnego oszczędzania. Wierz mi – nie chcesz w ten sposób funkcjonować.

Naprawdę bardzo gorąco zachęcam Cię do podejmowania różnego rodzaju prac i aktywności, które spowodują, że nieco więcej banknotów pojawi się w Twoim portfelu. To naprawdę bardzo istotne.

Jeśli chodzi o pracę, to wierz mi – nie wybrzydzaj. Weź to, co jest. Nawet jeśli będziesz pytał, czy jeszcze frytki do tego, to i tak będzie to dobra praca. Bo płatna.

Niektórzy myślą sobie: „po co się wspinać po jakiejś drabinie, ja od razu wskoczę na samą górę?”.

No nie.

Żeby dojść na górę, zawsze trzeba wspinać się po tych szczebelkach. Nie można od razu wskoczyć na sam szczyt. To jest niemożliwe.

Ktoś może uważać, że nie po studiował, by teraz pracować za marne grosze. Że on nie pójdzie do pracy, gdzie dostanie mniej niż 50zł/h. Ale hej!

Każda firma funkcjonuje w ten sposób, że płaci pracownikom odpowiednio mniejszą kwotę od zysku, jaki ten jest w stanie dla firmy wykreować w danym czasie. Pracodawca nie może dokładać do swoich pracowników! Taka firma dawno by zbankrutowała!

Zatem zastanów się – czy potrafisz wytworzyć dla tego pracodawcy zysk taki, by był w stanie dać Ci te 50zł/h?

Pomyśl nad tym. Musiałbyś dla niego zarabiać co najmniej 70-80zł. Czy Twoja praca naprawdę wnosi taką wartość? Zastanów się. Jeśli tak, możesz negocjować. Jeśli masz umiejętności poszukiwane na rynku pracy, jeśli jesteś atrakcyjny dla pracodawcy, to wtedy jak najbardziej polecam Ci takie rozwiązanie.

Ale jeśli nie, to wybacz, ale jest to po prostu słaba pozycja negocjacyjna.

Poza tym, naprawdę normalną i powszechną rzeczą jest to, że najpierw zajmujesz niższe stanowisko, gdzie zdobywasz odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Z tym bagażem umiejętności wchodzisz wyżej. I tam znowu – zdobywasz wiedzę i doświadczenie i tak z każdym rokiem czy miesiącem idziesz szedł do góry.

4. Angażuj się.

Wykorzystuj na maksa wszystkie możliwości, jakie dają Ci studia.

Organizuj różne eventy, zapisuj się do kół naukowych czy organizacji studenckich pokroju Business Center Club, AIESEC itd. Jest tego naprawdę cały ogrom.

Korzystaj z tego, co dają Ci takie stowarzyszenia. Wspomagaj  organizacje ich eventów, uczestnicz w projektach, ucz się. Bierz w tym udział. Angażuj się.

To naprawdę wzbogaci Twoje doświadczenia. Poszerzy zakres Twoich możliwości. Dzięki takim aktywnościom Twoje CV będzie znacznie bogatsze, niż to, co przedłożą pracodawcom Twoi konkurencji na rynku pracy.

Wykorzystuj te szanse.

Tak samo studenci mają możliwość uczestnictwa w różnego rodzaju szkoleniach i warsztatach ZA GROSZE. A na otwartym rynku tego typu rzeczy kosztują sporo pieniędzy, więc jako student możesz maksymalnie wykorzystać te rzeczy, kiedy praktycznie jest to za darmo.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

5. Podróżuj.

Studia dają również niesamowite możliwości zwiedzania świata. Masz okazję do uczestnictwa w programach wymiany studenckiej, możesz pojechać na tzw. Work and Travel, gdzie uczysz się i pracujesz jednocześnie.

Istnieją również inicjatywy stylu Młodzi w działaniu, gdzie płacisz naprawdę niewielki ułamek wszystkich kosztów podróży.

Mam znajomego, który spędził tydzień na Kanarach, a za wszystko zapłacił…. 300zł 🙂

Przebywali w niesamowitych warunkach w cudownym hotelu. Jak widzisz – czasem trafiają się takie okazje. Tylko dlatego, że jesteś studentem.

6. Sprawdź regulamin.

Sprawdź, czy na przykład nie przysługuje Ci indywidualny tok nauczania.

Na studia chodzą różni ludzie: niektórzy mają rodziny, inni studiują dwa kierunki, inni mają pracę i trzeba to inaczej dostosować.

Studia są dużo bardziej elastyczne niż szkoła średnia. Tam miałeś plan z góry na dół i musiałeś się pojawiać na poszczególnych lekcjach, a na studiach czasem zajęcia możesz odrobić z inną grupą itd.

Wykorzystuj te możliwości. Dzięki temu będziesz mógł pracować, uczyć się, studiować drugi kierunek, robić praktyki, podejmować inne, fajne działania, które wyrabiają w Tobie konkretne umiejętności poszukiwane później na rynku pracy.

7. Studiuj.

Na studiach zawiera się fantastyczne znajomości, dlatego bądź otwarty na nowych ludzi.

Jeśli przejdziesz przez te 5 lat studiów i Twoja paczka znajomych nie ulegnie większej zmianie, to znaczy, ze coś poszło nie tak. Warto kontaktować się z nowymi ludźmi, warto ich poznawać.

Bo wiesz, kiedy najlepiej jest poznawać prezesów i polityków? Wtedy, kiedy jeszcze tymi prezesami i politykami nie są. Najlepiej na studiach.

Jeśli będziesz działać w organizacjach, o których mówiłem, to poznani tam ludzie w końcu wylądują na rynku pracy. Może ktoś zacznie działać w polityce? Może ktoś dostanie się do Sejmu, ktoś inny w Parlamencie Europejskim? Ktoś na pewno otworzy swoją firmę, ktoś inny dostanie się do zarządu potężnej spółki… Może ktoś będzie pracował w administracji?

Nigdy nie wiadomo, kto i kiedy może Ci się przydać 🙂

Czasem słyszy się, że liczą się tylko znajomości. No… niby tak, ale nikt przecież nie urodził się z zeszytem z kontaktami pod pachą. Te znajomości trzeba sobie po prostu wyrobić! Wypracować!

W dzisiejszych czasach utrzymanie kontaktu jest bajecznie proste! Mamy Facebooka, inne portale społecznościowe. Mamy telefony, e-maile.

To wszystko to idealne narzędzia, które pomogą Ci utrzymać te kontakty. Wystarczy, że raz na jakiś czas klikniesz komuś lajka, coś tam skomentujesz, do kogoś napiszesz i już relacja utrzymana 🙂

8. Buduj doświadczenie.

Jeżeli nie masz pracy związanej ze swoim kierunkiem (studiując medycynę czy prawo, nie wylądujesz od razu w sądzie czy szpitalu), możesz zadbać o doświadczenie branżowe w swoim własnym zakresie.

Świetną propozycją może być pisanie bloga o Twoim zawodzie! Świetnym pomysłem byłoby zamieszczanie wskazówek dla innych studentów: jak się uczyć tych całych partii materiałów, jak zdawać egzaminy, do czego się przykładać. Mógłbyś zamieszczać ciekawostki ze świata nauki, wywiady z interesującymi ludźmi…. Możliwości jest cały ogrom!

Jeśli studiujesz marketing i zarządzanie, to prowadź bloga o marketingu i zarządzaniu.  Bywaj na konferencjach, szkoleniach. Rób coś w kierunku swojego przyszłego zawodu!

Po pięciu latach takiej działalności (blog, vlog, ebook, cokolwiek – po prostu buduj doświadczenie w temacie, który Cię fascynuje) Twoje CV stanie się znacznie bogatsze!

9. Nie bój się zrezygnować ze studiów.

Coś, o czym trochę ciężko się w Polsce mówi. Mamy tutaj przeświadczenie, że jeśli ktoś rezygnuje ze studiów, to znaczy, że jest nieudacznikiem. Nonsens.

Nie bój się zrezygnować ze studiów, jeśli poczujesz, że to nie jest Twoja bajka. Jeśli czujesz, że to nie jest to, co chcesz w życiu robić, co Cię kręci, to po prostu nie brnij w to na zasadzie „zostały mi tylko 3 lata, to już jakoś się przemęczę”. Wierz mi, że to będą 3 najgorsze lata Twojego życia 😀

Lepiej już, byś przerwał studia i zajął się tym, co naprawdę Cię fascynuje. Szkoła filmowa? Teatralna? Pójdź tam i spełnij się, bądź autentycznie zaangażowany, a okaże się, że tamte 3 lata to po prostu lekcja, którą musiałeś przełknąć.

Nie bój się jednak zrezygnować, jeśli czujesz, że to nie to.To naprawdę warto wziąć sobie do serca.

I na dzisiaj to tyle. Mam nadzieję, że podobało Ci się ten materiał. Mam nadzieję, że ta wiedza była dla Ciebie naprawdę wartościowa. Będę bardzo wdzięczny, jeśli udostępnisz go swoim znajomym.

A na koniec… niespodzianka! Oto ebook. Specjalnie dla Ciebie. Jeśli jeszcze nie masz go na swoim dysku, to nie czekaj dłużej, tylko pobieraj! 175 stron samych konkretów na temat produktywności, motywacji i efektywności.

Dziękuję za poświęcony czas i zapraszam do przeczytania pozostałych artykułów na moim blogu! 🙂

Brakuje Ci motywacji do działania? Chcesz poznać konkretne i sprawdzone wskazówki dotyczące produktywności?

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji, produktywv2 - Kopianości i skupienia znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc jest to idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! 

Kliknij Tutaj i Pobierz Ebooka

Dlaczego warto iść na studia?
4.72 (94.5%) 109 votes