Jak NATYCHMIAST zarabiać więcej? Up-selling i cross-selling

Szkolenie, o którym mowa w nagraniu odbyło się we wrzeniu 2014 roku 🙂

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

Poniżej wersja tekstowa. To nie jest transkrypcja nagrania, więc sugeruję zapoznać się z jednym i drugim materiałem, aby lepiej poznać obie metody 🙂

Większość przedsiębiorców sądzi, że aby zwiększyć sprzedaż w swojej firmie muszą zwiększyć nakłady na reklamę.

Po części mają rację bo jak firma ma dobry marketing, to sprzedaż jest po prostu dużo prostsza.

Niestety problem polega na tym, że wiele firm (zwłaszcza tych początkujących) zarabia tylko tyle, że wystarczy na pokrycie kosztów, a co dopiero mówić o osobnym budżecie na marketing. Dlatego na początku warto zastanowić się jak można działać tu gdzie jesteśmy i z tym co mamy.

Jest kilka bardzo prostych technik, które dobrze wdrożone mogą przynieść dodatkowe zyski bez wydawania choćby złotówki na reklamę.

Te techniki to up-selling i cross-selling. W tym artykule postaram się opisać je bardzo dokładnie wraz z przykładami.

 

Czym jest up-selling?

Najprościej rzecz ujmując up-selling to zachęcenie klienta do tego, żeby wyszedł z naszego sklepu/ firmy z czymś większym lub droższym niż to, po co przyszedł.

Mistrzostwo świata w up-sellingu opanowały koncerny samochodowe.

Widzisz w reklamie, że sprzedaż samochodów marki XYZ zaczyna się już od 35 tysięcy złotych!

I to „już od” jest tutaj kluczowe 😀

Idziesz do salonu, oglądasz samochód i za te 35.000 zł masz podstawową wersję. Bardzo podstawową.

Słabe radio, poduszki powietrzne tylko z przodu, tapicerka niczym w Tico.

I w tym momencie zaczyna się zabawa.

Podchodzi sprzedawca i mówi:

„Chce Pan dodatkowe poduszki powietrzne? Nie ma problemu! To będzie kosztowało jedynie dodatkowe 1000 zł.”

Więc dobierasz poduszki, radio z dużym cyfrowym panelem, dodatkowe systemy zabezpieczenia, ładniejsze materiały i ostatecznie za samochód zapłacisz nie 35, a 50 tysięcy złotych.

Sieć restauracji McDonald także jest świetnym przykładem stosowania up-sellingu. Kiedy kupujesz zestaw pytają:

„A może jednak chciałby Pan zestaw powiększony? Dostanie Pan większą kanapkę, większe frytki, dodatkowo lody, a kosztuje to raptem 3 zł więcej”.

Upatrzyłeś sobie laptop w cenie 2500 zł. Sprawdziłeś opinie, poczytałeś co nie co na jego temat w internecie i jedyne co pozostało, to przynieść go ze sklepu.

W sklepie dobry sprzedawca zapyta Cię do czego będziesz go wykorzystywał. Jeśli powiesz, że często podróżujesz, to jest duża szansa, że zaproponuje Ci coś z wyższej półki. A jeżeli tego nie zrobi, to w skali roku traci całkiem sporo pieniędzy.

Powinien powiedzieć:

„Powiem Panu szczerze, że ten laptop, który Pan wybrał jest dobry dla osób, które raczej korzystają ze sprzętu tylko po to, żeby odebrać pocztę, sprawdzić co słychać na Facebooku, napisać coś w Wordzie.

Jeśli Pan mówi, że dość często podróżuje, to powinien Pan raczej wziąć coś ze znacznie lepszą baterią.

Laptop, który Pan wybrał wytrzyma jakieś 2,5 godziny. W porywach 3, ale będzie Pan musiał powyłączać wszystkie aplikacje i pracować na mocno przyciemnionym monitorze.

Jeśli to Panu nie przeszkadza, to proszę bardzo, ale proszę mi wierzyć, że z czasem to będzie bardzo frustrujące.

Za niecałe 300 zł więcej ma Pan maszynę, której bateria spokojnie wystarczy na 6 godzin pracy bez żadnego problemu.

Może Pan spokojnie obejrzeć jakiś film, posłuchać muzyki, odebrać pocztę i ten model spokojnie wytrzyma 6 godzin.”

I w ten sposób poszedłeś po laptopa za 2500 zł, a wyszedłeś ze sprzętem za 2800 zł.

Mało tego, sprzedawca dostarczył Ci wielu argumentów, dlaczego wybór droższego sprzętu, to lepsza decyzja.

Później prawdopodobnie wykorzystasz te argumenty w obronie swojej decyzji przed żoną 😀

 

Nie tylko drożej, ale też więcej

Up-selling to nie tylko sprzedaż droższego modelu, ale także sprzedaż większej ilości produktu.

Doskonale wykorzystują to największe firmy w przemyśle spożywczym, które poza sprzedażą pojedynczych sztuk sprzedają także wielopaki.

Przykładowo 2 litrowa coca-cola jako pojedyncza sztuka kosztuje 4,30 zł, a czteropak kosztuje 13,99 zł, więc wychodzi 3,49 zł za butelkę.

coca-cola-upselling zgrzewka

Klient sądzi, że bardziej opłaca się wziąć czteropak, bo wychodzi taniej za sztukę, ale tak naprawdę za miast 4,30 zł wydaje prawie 14 zł, więc wydaje w danym momencie 10 zł więcej.

Firma sprzedając produkty w taki sposób może sobie pozwolić na małe zejście z ceny bo i tak jest to opłacalne.

Dokładnie z tego samego sposobu korzystają producenci piwa.

lech-up-selling czteropak

Czasami cross-selling jest nieco modyfikowany i robi się tzw. promocje „Kup 3 – zapłać za 2”

Winiary Empik HP

 

Pomyśl, co Ty w swoim biznesie możesz zaproponować, żeby klient zostawił w Twojej firmie więcej pieniędzy niż początkowo zakładał?

Jeżeli prowadzisz sklep spożywczy i np. sprzedajesz pączki w cenie 1,50zł za sztukę, to może warto zrobić osobne woreczki, w których są trzy pączki i taki woreczek będzie w cenie 4zł?

Wiele osób przeliczy, że zamiast jednego lepiej wziąć trzy, bo oszczędzą 0,50gr.

Ty będziesz szczęśliwy, bo więcej towaru się sprzedaje, pączki nie trafiają do utylizacji i więcej zostanie w kieszeni.

Sprzedajesz chleb za 2,50zł? Może zaproponuj 2 bochenki za 4,50zł?

Jesteś copywriterem? Zaproponuj, że zakup jednego tekstu kosztuje XYZ, ale gdy klient od razu weźmie trzy teksty, to zapłaci 20% mniej.

Robisz strony internetowe? Zaproponuj nie tylko stronę, ale zmianę całej identyfikacji wizualnej.

Wytłumacz klientowi, dlaczego wszystkie jego materiały (papier firmowy, wizytówki, koperty, długopisy) powinny mieć spójny przekaz.

Oczywiście nie każdy się zgodzi na kupno większej ilości czy drożnego produktu, ale choćby co dziesiąta osoba się skusiła, to może oznaczać całkiem przyzwoity wzrost zysków w Twojej firmie.

Powiedzmy, że w ciągu kwartału obsłużyłeś 1000 klientów i sprzedałeś każdemu z nich produkt po 50 zł.

1000 x 50 = 50.000 zł

Teraz policzmy co się stanie, gdy 1 na 10 osób weźmie produkt droższy np. za 150 zł.

100 x 150 = 15.000 zł

900 x 50 = 45.000 zł

45.000 + 15.000 = 60.000 zł

Tylko zadając jedno pytanie: „A nie wolałby Pan zamiast produkty X, wziąć Y? Co prawda jest nieco droższy, ale dzięki niemu będzie Pan mógł a, b,c,d,e” zwiększysz przychody o 20%!

Czasami w ogóle nie będziesz musiał nic mówić, ani o nic pytać. Po prostu przygotuj odpowiednie „paczki” i spraw by były dla Klienta widoczne 🙂

Przecież Ciebie do kupna 6-paka piwa, czy 4-paka coca-coli nikt w sklepie nie namawia. Wystarczy, że te „paki” są dobrze wyeksponowane.

Kiedy kupowałem aparat fotograficzny sprzedawca zapytał mnie do czego sprzęt ma mi służyć.

Powiedziałem, że niedługo urodzi mi się córeczka, więc na pewno będziemy małej pstrykać dużo zdjęć. Ponadto powiedziałem, że tworzę materiały video, więc dobrze by było, żeby aparat mógł posłużyć jako kamera do przebitek, zbliżeń itd.

Wtedy polecił mi kupno tego samego sprzętu, ale z lepszym obiektywem.

Wziąłem ten lepszy bo wytłumaczył mi jakie będę miał z tego korzyści przy robieniu zdjęć i nagrywaniu video.

Poza aparatem kupiłem torbę, statyw i kartę pamięci. Też większą niż początkowo chciałem 😀

Jeżeli nie masz pomysłu jak zastosować up-selling w Twojej firmie, to napisz w komentarzu czym się zajmujesz, a postaram się pomóc 🙂

 

Czym jest cross-selling?

Przejdźmy do drugiej metody, która również może być bardzo pomocna w podniesieniu sprzedaży i podobnie jak up-selling sprowadza się do zadania sobie prostych pytań:

„Czego jeszcze potrzebuje mój klient?”

„Co mogę mu zaproponować?”

Kiedy płacisz za paliwo obsługa proponuje Ci kawę, napój energetyczny lub hot-doga. Jak kupisz hot-doga, to proponują jeszcze Pepsi. To jest cross-selling.

Część z Was pewnie to irytuje, ale gdyby to nie przynosiło zysków, to oni by tego nie stosowali 🙂

Kiedy kupujesz coś w drogeriach Rossman, to przy kasie Panie proponują jakiś krem, balsam czy szampon.

Kiedy jesteś przy kasie w Saturnie lub MediaMarkt, to obsługa pyta, czy nie chcesz dokupić pendriva w promocyjnej cenie.

Kiedy robisz zakupy w sklepach internetowych, to w momencie przejścia do koszyka zobaczysz informację:

„Klienci, którzy kupili ten produkt, kupili również [ lista produktów ]”

Stosuje to wiele sklepów i księgarni internetowych. Oto co widzi osoba, która chce zamówić moją książkę „Liczy się efekt!„.

liczy-sie-efekt

Wracając do przykładu z laptopem. Jak ktoś kupuje laptop, to może jeszcze przyda mu się:

  • Torba na laptop
  • Myszka
  • Podkładka pod myszkę
  • Pendrive
  • Dysk zewnętrzny

Klient i tak prawdopodobnie te rzeczy dokupi, więc dlaczego miałby nie zrobić tego u Ciebie?

Jeśli sprzedajesz rowery, to prawdopodobnie Klient będzie jeszcze potrzebował kasku, pompki, łatek do opony, zestawy kluczy, bidon, torebka doczepiana do ramy.

Jeśli sprzedajesz buty do biegania, to zaproponuj jeszcze koszulkę, czapeczkę, odblask żeby być widocznym w nocy, pulsometr, nerkę na bidon i… bidon 😀

Jeżeli prowadzisz kawiarnię i ktoś przychodzi tylko na kawę, to niech kelnerka zaproponuje kawałek szarlotki, albo sernika. Jakiś odsetek wszystkich klientów to kupi.

Jeśli sprzedajesz hosting, to Twoi Klienci prawdopodobnie potrzebują także domeny i kogoś, kto np. postawi im na tym serwerze np. blog.

Sam znam kilka osób, które mają fachową wiedzę i namawiałem ich do prowadzenia bloga i bardzo często słyszałem, że w sumie chętnie by to robiły, ale problem w tym, że nie mają pojęcia o sprawach technicznych.

Jeśli robisz strony internetowe, to powinieneś oferować jeszcze opiekę nad stroną (np. aktualizacja wordpressa i wtyczek), copywriting, pozycjonowanie, social media itd.

„Bartek, ale ja się nie mogę znać na wszystkim!”

Tak, masz rację. Tu nie chodzi o to, że Ty sam masz robić wszystkie te rzeczy, których potrzebuje Twój klient.

Nie zajmujesz się pozycjonowaniem? Znajdź kogoś, kto robi to naprawdę dobrze i fachowo. Możesz dogadać się z tą osobą, że z każdego poleconego klienta dostaniesz np. 20%.

Osoba od pozycjonowania zyskuje bo nie musi zajmować się dodatkowo pozyskiwaniem klientów.

Poza tym nie wydaje pieniędzy na reklamę, która nie wiadomo czy w ogóle przyniesie skutki.

Tobie płaci dopiero wtedy, kiedy dostanie pewnego klienta.

I tak: Ty jesteś zadowolony, bo pomogłeś swojemu Klientowi i jeszcze masz % z tego, co zostawi u osoby, którą poleciłeś.

Twój znajomy jest zadowolony bo dostał Klienta, za którym nie musiał w ogóle biegać.

Twój klient jest zadowolony, że nie musi samodzielnie szukać kogoś kompetentnego, tylko od razu może trafić do kogoś, kto dobrze wykona swoją robotę.

Kiedy ja robię szkolenia pokazuję uczestnikom różne rozwiązania, które powinni zastosować w swoich firmach, bo wiem jak bardzo są one skuteczne.

Problem jest w tym, że bardzo często te działania wymagają odpowiedniego sprzętu, wiedzy i zanim efekt byłby zadowalający straciliby dużo czasu.

Dlatego rozszerzyliśmy ofertę i w tej chwili nie tylko uczymy tego co zrobić i jak to zrobić, ale też wdrażamy to wszystko od A do Z.

Np. zamiast kupować kamery, green screen, program do montażu itd. Klient przyjeżdża do mnie, stoi przed kamerą i mówi. Na tym się kończy jego zadanie.

Resztę spraw technicznych czyli: ustawienia światła, montaż, scenariusz robi moja załoga.

Mamy sprzęt, mamy wiedzę, mamy ludzi i Klient ma zająć się tylko tym, w czym nikt go nie zastąpi, czyli mówienie do kamery 🙂

Pomyśl jakich produktów czy usług jeszcze potrzebuje Twój klient? Gdzie pójdzie zanim trafi do Ciebie i co powinien zrobić po skorzystaniu z Twoich usług?

Przykładowo zanim młody człowiek kupi sobie pierwszy samochód, to robi prawo jazdy. Zatem jeżeli prowadzisz szkołę jazdy, to mógłbyś rozszerzyć usługi o komis samochodowy, który będzie oferował samochody dla świeżo upieczonych kierowców.

Albo możesz odsyłać swoich kursantów do zaprzyjaźnionego komisu z Twoją wizytówką, która jednocześnie może być kuponem rabatowym.

Przy kupnie samochodu trzeba jeszcze zadbać o ubezpieczenie, a jeśli kierowca jest młody, to powinien rozważyć zakup także AC.

Ćwiczenie dla Ciebie

Usiądź z czystą kartką i na środku napisz nazwę Twojego produktu lub usługi.

Następnie na odnogach wpisz produkty lub usługi, które są komplementarne do tego, co oferujesz.

Jeśli mądrze wdrożysz up-selling i cross-selling do Twoich działań, to szybko zauważysz jak Twoje zyski rosną.

To zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Brakuje Ci motywacji do działania? Chcesz poznać konkretne i sprawdzone wskazówki dotyczące produktywności?

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji, produktywności i skupienia znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc jest to idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

v2 - Kopia

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! 

Kliknij Tutaj i Pobierz Ebooka

Jak NATYCHMIAST zarabiać więcej? Up-selling i cross-selling
4.6 (91.79%) 173 votes

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o
sasetka
Gość

witam,bardzo dobry artykuł! od jakiegoś czasu prowadze prywatnie psychoterapię osób indywidualnych i par. Zależy mi na pozyskaniu nowych klientów i zastanawiam sie jak w tej branzy wykorzystać up- i cross-seling… branża jest specyficzna, wydaje mi się, że trudno tu cos zaproponować dodatkowo… Bedę wdzięczna za pomysły 😉

sasetka
Gość

Dzięki, fajne pomysły!! na pewno je rozważę 🙂

Anna
Gość

Dziękując za dotychczasowe rady, zwracam się z nurtującym mnie pytaniem

– jak zwiększyć sprzedaż (usługa przewodnicka w Warszawie) na chyba maksymalnie już konkurencyjnym rynku? Trzy firmy oferują swoje usługi za darmo (turyści zostawiają im nieopodatkowane napiwki)? I jak tu działać dalej? Pozdrawiam, Ania

Karol Szczepaniak
Gość

Dzięki Bartku za cenne wskazówki.

Prowadzę firmę produkującą meble na wymiar, głównie kuchnie i szafy.

Sprzedaż jest bezpośrednia u klienta podczas pomiaru. Proponuję mu różne rozwiązania i opcje zagospodarowania przestrzeni w kuchni. W biurze robię projekt i wycenę.
Po przesłaniu klientowi projektu i wyceny, klient trzyma się tej ceny kurczowo i raczej patrzy żeby jeszcze zejść z cery, a nie dokupić dodatkowe rzeczy.

Jestem świadomy że moje produkty zaczynają się od 2500zł za np. Szafę a za kuchnię od 7000zł i klient liczy każdy grosz i że na samym końcu dla klienta i tak jest najważniejsza ostateczną kwotą.

Co byś Bartku w takiej sytuacji poradził.
Pozdrawiam.

darek
Gość

może montaz rolet w oknach, zasłonki, pierdółki do kuchni typu zastawy, komplety sztuców lub sprzęt AGD (zmywarki, lodówki, płyty gazowe)

Jan
Gość

Jak to zrobić będąc lekarzem?! Leczyć zamiast wyleczyć? 😉

Grzegorz
Gość

Sławek, to zależy jakim jesteś lekarzem.

W przypadku ortopedy możesz się dogadać z fizjoterapeutą i polecać jego usługi. Dawałbyś adnotacje, że to od Ciebie przyszli i przykładowo z polecenia dostaniesz 10% zarobku.

To bardziej program partnerski niż bezpośredni cross selling, ale podobny przykład opisywał Bartek w powyższym wpisie.

Grzegorz
Gość

Ta metoda może mieć jeszcze jedno zastosowanie. A mianowicie, chodzi mi o zakładanie firm w różnych branżach i cross selling przy zakupach polecając usługi innej firmy, która należy do Ciebie.

Inspiruje mnie do tej myśli książka Richarda Bransona (Autobiografia, Kroki w nieznane). On to zrobił jeszcze inaczej, kreując markę. Przez to klienci mieli zaufanie do marki, a to pozytywnie działało na wszystkie branże z którymi byli związani.

Co Ty o tym myślisz?

Robert Romaniuk
Gość
Napisałeś, że postarasz się pomóc w sprawie up-sellingu, to ja mam pytanie. Nie prowadzę biznesu, ale zrobiłem kilka grafik z myślą o zaproponowaniu ich komuś kto tworzy stronę internetową, baner, może jako wzorek na samochód, tatuaż i w ten sposób chcę się nauczyć biznesu (kto wie, może kiedyś będę na tym zarabiał :)). Może coś mi podpowiesz w takiej działalności, a jeszcze lepiej jakbyś podpowiedział mi w jaki sposób mogę zdobyś klientów. Poza wykorzystaniem portali społecznościowych, przyszło mi na myśl, aby wysyłać maile do jakichś agencji zajmjących się webdesignem. Chciałem umieszczać linka na forach (odpowiednio podczepiając pod temat rzecz jasna),… Czytaj więcej »
Michał Wardak
Gość

Bartku,
świetne wskazówki, bardzo dziękuję za ten wpis i przy okazji zapytam o radę, ponieważ zajmuję się sprzedażą pakietów na prywatną opiekę medyczną dla osób indywidualnych oraz małych i średnich firm.
Masz może na to jakiś pomysł?

Robert Romaniuk
Gość

Ok, dziękuję ci za odpowiedź. Przyznam się, że nie pomyślałem o tym robieniu czegoś za darmo dla nich, chociaż wiem, że to bardzo dobry pomysł (zresztą czasem naprawię coś komuś, np. przedmiot lombardowy, który przyszedł z ukrytą wadą i gdy widzę, że dla osoby, która go przyjęła, jest to finansowo nieopłacalne, to się umawiam tak, że ona umieści linka do jakiejś mojej strony na FB). Warto jednak czasem z kimś porozmawiać o swoich pomysłach, żeby się nie zafiksować na jednym tylko rozwiązaniu :).

Jakub Śpiegowski
Gość

Robercie jeśli mogę podpowiedzieć to w przypadku takich grafik-gotowców do wykorzystania przez innych jakie zrobiłeś dobrym pomysłem według mnie są portale stockowe. Wrzucasz tam swoje grafiki na sprzedaż, np. na graphicriver, sam tam zaopatruje się w potrzebne mi ilustracje. Odnosząc od razu się tutaj do up-sellingu to hipotetycznie wrzucasz tam pojedyncze grafiki za 5$, a możesz połączyć je tematycznie i sprzedać 4 grafiki w pakiecie za 15$ itd.

Robert Romaniuk
Gość
Fajnie, dziękuję ci za odpowiedź. Mam konto na PayLoadz, bo jest niedrogie, zagraniczne (mogę dzięki temu zaproponować 5$, a nie 5 złotych jak na polskim rynku) i można wrzucać przeróżne rzeczy, bo nie ma ograniczonych kategorii i mam konto na Etsy, które daje mi możliwość sprzedaży też w Polsce i serwis generuje miniaturki własnych prac, dzięki czemu mogę to wrzucić na swojego bloga bez konieczności zakładania własnego sklepu internetowego. Ale tutaj mam pytanie odnośnie promocji (bloga, swojej strony na stocku). Macie jakieś pomysły jak to robić, żeby nie wyjść na spamera jak na forach? Co do upsellingu to nie przyszło… Czytaj więcej »
mys
Gość
Twoje materiały są przedstawione zrozumiałe, przejrzyście i logicznie. Podobają się mi. Czytałem nie tylko ten. Pytanie do Ciebie a raczej swierdzenie, że trudno stosować mi osobiście w tej chwili up-selling i cross-selling jeśli wisi nade mną groźba lawinowej utraty klientów.Proszę Ciebie o ustosunkowanie się chcoć krótkie do poprzedniego zdania. Może być w jednym zdaniu 🙂 Poniżej obraz mojej sytuacji. Udostępniam Internet. Klienci chcą większego transferu niż 1Mb downloadu i 100Kb uploadu, bo im się YouTube tnie przykładowo. Jednak niestety w tej chwili nie mogę im zaoferować. Chcą większego transferu, bo nie mogą normalnie np. prowadzić konwersacji via Skype, nikły upload.Na… Czytaj więcej »
Ewa
Gość

Witaj Bartku! Szyje torebki roznego rodzaju, obecnie szprzedaje je glownie dla znajomych lub znajomych znajomych. Daje je rowniez jako prezent urodzinowy kiedy nadazy sie okazja bo pomyslalam ze to dobry sposob na inwestycje w reklame. Nie mam niestety funduszy na zalozenie wiekszego biznesu. Mam strone internetowa na daromowym portali wix.com oraz funpage na facebooku. Moj poczatkowy zapal bardzo sie ostatnio oslabil bo nie mam zadnych zamowien i nie wiem jak moglabym zwiekszyc sprzedaz wsrod innych ludzi niz znajomi. Poprostu nie wiem jak ruszyc z miejsca gdzie jestem. Czy moge liczyc na jakas rade z Twojej strony? Pozdrawiam goraco!

Damian Ch
Gość
Świetny artykuł, bardzo przydatne porady. Z grubsza są to rzeczy, z którymi spotykamy się na co dzień, ale często jesteśmy „zwierzyną”, a nie „łowcą”. Twoje wskazówki pozwalają nie tylko sprzedawać lepiej, ale i lepiej kupować 🙂 Przypomniało mi się, gdyby ktoś był zainteresowany, że w marketingu internetowym często wykorzystywany jest jeszcze down-selling. Kiedy przeprowadzana jest kampania, mająca na celu sprzedaż jakiegoś produktu (wideo, książka, kurs), wszyscy na liście mailingowej dostają odpowiednie e-maile sprzedażowe. Każdy kto nie zdecyduje się na kupno, dostanie e-maila z ofertą zakupu innego produktu, który jest również całkiem niezły, ale za to dużo tańszy. Wbrew pozorom taka… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość

Witaj, Bartku a jak byś to wykombinował w przypadku pośrednika kredytowego. ( zwykłe kredyty) Wiadomo banki mają swoje linie produktowe od kont bankowych, kredytów, ubezpieczeń. Jednak w przypadku pośrednika raz pozyskuje się klienta dla banku i tyle. Potem bank zajmuje się „dosprzedawaniem”. Jak byś Ty to zrobił ?

Maciek
Gość

Andrzej, u Ciebie pozostaje tylko praca na poleceniach i rekomendacjach, plus pilnowanie klienta, żebyś to Ty mu robił konsolidację, a nie bank, w którym sprzedałeś mu kredyt.

Paweł Zieliński
Gość

Bardzo dobre rady 🙂 Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, na ile takie proponowanie klientom dodatków w ostatniej chwili daję konkretne rezultaty na dłuższą metę, bo często bywa tak, że po zakupie batonika czy innej rzeczy oferowanej w czasie „szału zakupowego” wracamy do domu i wyrzucamy sobie „dlaczego ja to kupiłem” denerwując się jednocześnie na sprzedawcę/kasjerkę. 🙂
Pozdrawiam

Daniel Kotowski
Gość
Wszystko ma swoją cenę. Cena jest taka jaką klient jest w stanie zapłacić. A zapłaci jeśli produkt jest w tym momencie pilny i potrzebny. Przykład? Kiedyś Rockefellerowi podczas przemierzania amerykańskich szos auto doznało awarii. Całe szczęście auto zdechło niedaleko zakładu lokalnego mechanika. Gdy ten został poproszony o pomoc, podniósł maskę, puknął młotkiem w pewno miejsce, przekręcił kluczyk i auto w ciągu 15 sekund odpaliło od razu. Zdziwiony Rockefeller spytał – Ile taka przyjemność kosztuje młody człowieku?– 100$ – rzekł mechanik spokojnym tonem.– Zdziwiony, ale skrupulatny Rockefeller spytał – O nie! Proszę o szczegółową wycenę przeprowadzonych prac.– Dobrze. 1$ za to,… Czytaj więcej »
Dr. Wilson Smith
Gość
Ma to na celu informowanie opinii publicznej lub Kobieta Mężczyzna którzy są zdrowe i 100% w sprzedaży ich poważnie należy pilnie skontaktować się z nerek szpitala sparsh, jak mamy dużo pacjentów, którzy są tu na przeszczep nerki, Szukacie dlaokazja, aby sprzedać swoją nerkę do ceny ze względu na humanitarne, a my oferujemy Państwu cenę nerki bez odliczenia, Nazywam się doktor Wilson, jestem Nephrologis w Surgical Hospital. Nasz szpital specjalizuje się w chirurgii / transplantacji nerek i innych leków narządów, również mamy do czynienia z zakupem i transplantacji nerki z życia i zdrowego dawcy. Jeśli jesteś zainteresowany sprzedażą swoją nerkę, prosimy… Czytaj więcej »
Alonso Jara
Gość
Zeznania w sprawie jak mam pożyczkę zmienić życie mojej rodziny Nazywam się Babara Curtney. Mieszkam w USA na Florydzie i jestem szczęśliwa kobieta dzisiaj? Mówiłem mój własny, że każdy kredytodawca kredytu, która może zmienić moje życie i mojej rodziny, odniosę się każdą osobę, która szuka pożyczki do nich. Dali szczęście dla mnie i mojej rodziny, byłem w potrzebie pożyczki w wysokości $ 450, aby rozpocząć swoje życie na całym jak wdowa z 3 dzieci mam na myśli to uczciwe i Bóg obawiając firmy kredytowej pożyczki online, które pomogły mi pożyczki w wysokości $ 450 , Dolar, one są rzeczywiście Bóg… Czytaj więcej »
George P Richard
Gość

Witam,

Jesteśmy tu po raz kolejny kupić nerkę dla naszych pacjentów, a oni zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy dla wszystkich, którzy chcą oddać nerkę, aby je zapisać, a więc jeśli jesteś zainteresowany, aby być dawcą lub chcesz uratować życie, jesteś dla napisz do nas na poniższy adres e-mail.

Jest to okazja, aby być bogaty w porządku, możemy zapewnić Ci gwarancyjny i 100% bezpieczne transakcji z nami, wszystko zostanie wykonane zgodnie z prawem guilding dawców nerek.
Tak więc nie marnować więcej czasu, prosimy napisać do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com

Irrua Specjalistyczny Szpital Kliniczny….

Dr Rex Kelvin
Gość

Cześć,

Jesteśmy tu po raz kolejny, aby kupić nerki dla naszych pacjentów i zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy wszystkim, którzy chcą ofiarować nerki, aby je uratować i tak Jeśli jesteś zainteresowany byciem dawcą lub chcesz uratować życie, Musisz napisz do nas e-mail poniżej.

Jest to okazja, aby być bogatym w porządku, zapewniamy i gwarantujemy 100% bezpieczną transakcję z nami, wszystko odbywa się zgodnie z prawem prowadzącym dawców nerki.
Więc marnuj więcej czasu, uprzejmie napisz do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com

Szpital Specjalistyczny Irrua.,./

Dr Rex Kelvin
Gość

Cześć,

Jesteśmy tu po raz kolejny, aby kupić nerki dla naszych pacjentów i zgodzili się zapłacić dobrą sumę pieniędzy każdemu, kto chce ofiarować nerki, aby je uratować i tak Jeśli jesteś zainteresowany byciem dawcą lub chcesz uratować Życie, musisz napisz do nas e-mail poniżej.

Jest to okazja, aby być bogatym w porządku, zapewniamy i gwarantujemy 100% bezpieczną transakcję z nami, wszystko odbywa się zgodnie z prawem nakłaniającym dawców nerek.
Więc marnuj więcej czasu, uprzejmie napisz do nas na irruaspecialisthospital20@gmail.com

Szpital Specjalistyczny Irrua.

Andrzej Sidorowski
Gość

Cześć Bartek, a gdybyś prowadził szkołę języków obcych (głównie zajęcia 1 na 1) to co zaproponowałbyś jako up i crossell?