Jak zarobiłem 89 726 zł w 4 dni?

Nie mogłem sobie wyobrazić lepszych urodzin.

Bez wątpienia ostatnia kampania była najlepsza jaką udało mi się przeprowadzić, a maj był rekordowym miesiącem pod względem zarobków. Kiedy zrobiłem ostateczne podsumowanie, to prawdopodobnie miałem taką minę jak ta urocza blondynka ze zdjęcia 😀

Dlatego już na wstępie chciałbym podziękować wam, moim czytelnikom i klientom za zaufanie.

Za to, że przychodziliście na szkolenia, kupujecie kursy, zgłaszacie się na konsultacje i zatrudniacie mnie do realizacji całościowych wdrożeń w waszych firmach.

Dziękuję za maile, w których piszecie, że robimy dobrą robotę, i w których dzielicie się swoimi efektami. Dziękuję za to, że w komentarzach tutaj na blogu, pod nagraniami na YouTube jak i na fanpage jest kulturalna rozmowa, a jeśli pojawiają się jakieś uwagi wobec mnie, czy innych komentujących, to zawsze jest to robione z klasą i poszanowaniem odmiennych poglądów.

Choć osobiście poznałem tylko malutką garstkę z was, to dziękuję, że jesteście, kibicujecie mi, widzicie w tym wartość i wspieracie to nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo.

Drugi etap za nami

W zeszłym roku porządnie przysiadłem do tego, żeby zaplanować strategię bloga na najbliższe lata. Oczywiście to nie jest tak, że coś tam sobie rok temu wymyśliłem i teraz będę uparcie szedł tylko tą drogą.

Kroczę nią, ale jednocześnie rozglądam się na boki, bo życie potrafi zaskakiwać. Może się okazać, że to co wymyśliłem z perspektywy czasu jest totalnie chybione. Natomiast na horyzoncie mogą pojawić się rzeczy, których nie brałem pod uwagę, a są szalenie wartościowe.

Kampania urodzinowa była drugim etapem całej strategii. Pierwszym krokiem było przejście w zeszłym roku z domeny BartekPopiel.pl na LiczySieWynik.pl.

Początkowy plan był taki, żeby jednocześnie zrobić rebranding i wycofać ze sprzedaży kursy, ale ostatecznie uznałem, że 30 urodziny będą znacznie lepszą okazją do takiej promocji. No i intuicja mnie nie zawiodła 😉

Trzeci etap zmian zacznie się już niebawem.

Ile dokładnie blog zarobił w maju?

Za chwilę pokażę dokładne cyferki, ale w dużym skrócie:

Kampania urodzinowa w cztery dni, od 18 do 21 maja wygenerowała dokładnie 89.726 zł.

Natomiast przychody w całym maju wyniosły dokładnie 111.195 zł!

To nie są powalające kwoty jak na zarobki w kampaniach internetowych, jednak w blogosferze to prawdopodobnie jeden z najlepszych wyników.

Ta kampania co prawda wygenerowała ponad 89 000 zł w 4 dni, ale zaufanie czytelników i reputację wśród klientów buduje się latami. Prowadzę blog ponad 7 lat: napisałem setki artykułów, wrzuciłem ponad 200 filmów na swój kanał, staram się w miarę często publikować na Facebooku i szybko odpowiadać na maile, komentarze i prywatne wiadomości. Po prostu święcie wierzę w to, że im więcej wartości daję, tym więcej do mnie wraca 🙂

Większość blogerów zarabia tylko i wyłącznie na współpracy z markami, natomiast ja od samego początku postawiłem na własne produkty: kursy online, szkolenia, warsztaty i konsultacje. I to się u mnie sprawdza. W zasadzie od ponad roku skupiam się jedynie na działaniach online, ograniczając do minimum szkolenia stacjonarne i konsultacje.

Nie neguję w żaden sposób współpracy z markami – po prostu ja wybrałem ścieżkę, nad którą mam większą kontrolę, i która jest dla mnie bardziej przewidywalna.

Kłopot jest jeszcze taki, że agencje nie chcą się zgodzić na moje ceny, bo podobno takich stawek nie żądają blogerzy nawet z trzykrotnie większym zasięgiem.

Niemniej ja sobie stawek nie wziąłem z kosmosu: policzyłem ile średnio zarabiam na kwartał, podzieliłem to przez ilość wpisów no i wyszło mi ile mniej więcej warty jest jeden wpis. Gdybym brał pod uwagę sam maj, w którym na blogu ukazało się 6 wpisów, to wychodzi, że każdy wpis wart jest ok. 18 500 zł 😀 Oczywiście stawki, które podawałem są znacznie mniejsze, bo jak wspomniałem wziąłem pod uwagę zarobki kwartalne.

Mam nadzieję, że tym artykułem uda mi się przekonać kilka mądrych osób, że nie liczy się tylko ilość obserwujących, ale także głębokość relacji.

Na czym dokładnie zarobiłem pieniądze?

Oto co dokładnie składa się na te 111.195 zł.

1. Kampania urodzinowa

W maju kończyłem 30-stkę i z tej okazji można było kupić pakiety moich kursów promocyjnych cenach. Przygotowałem dwa pakiety:

Pakiet Silver – składały się na niego kursy o łącznej wartości 4714 zł. Pakiet można było nabyć za 397 zł.

Pakiet Gold – w skład tego pakietu wchodziły wszystkie kursy z Pakietu Silver, oraz dwa znacznie bardziej rozbudowane szkolenia na temat budowania relacji i marketingu. Łączna wartość pakietu wynosiła 6108 zł, a jego cena wynosiła 697 zł.

W tym nagraniu powiedziałem, że chciałbym, aby zeszło łącznie 150 pakietów. Przy czym uważałem ten wynik za mocno zawyżony (ale im ambitniejsze plany, tym lepsze efekty). Ostatecznie kupiliście 158 pakietów. Ten wynik jest po prostu RE-WE-LA-CY-JNY!!!

Oto jak wygląda cała sprzedaż za maj:

maj-2016-ementor1

Ostatnia godzina sprzedaży była naprawdę imponująca 😉

 

Przez cały maj sprzedawały się także pojedyncze sztuki innych kursów i pozostała sprzedaż była na kwotę 5786 zł.

Poza Kampanią urodzinową prowadziłem konsultacje z klientami indywidualnymi:

maj-2016

Wypłaciłem jeszcze prowizję ze sprzedaży książki na kwotę 1993 zł, ponadto zyski z inwestycji kapitałowych wyniosły w maju 4906 zł.

Podsumujmy wszystko:

Sprzedaż kursów – 95512 zł

Konsultacje – 8784 zł

Prowizja z książki – 1993 zł

Zyski z inwestycji – 4906 zł

SUMA: 111.195 zł

Jak widać na własnych projektach też można zarobić. Jeżeli prowadzicie blogi / vlogi i chcecie wejść we własne produkty i uważacie, że mógłbym pomóc, to zapraszam do kontaktu 🙂  Już niebawem będzie możliwość porozmawiania ze mną na ten temat 1 na 1, ponieważ znów ruszą bezpłatne konsultacje. Zapisy będą uruchomione wraz z pojawieniem się pierwszego materiału z Teneryfy. Aby nie przegapić zapisów:

Zapisz się do newslettera, żeby dostawiać powiadomienia o nowych wpisach: kliknij tutaj 

Polub fanpage: Facebook.com/liczysiewynik

Subskrybuj YouTube: kliknij tutaj

Obserwuj snapchat: bartekpopiel

Można także skontaktować się mailowo (ale to raczej z drobniejszymi sprawami).

Na co zostaną przeznaczone pieniądze?

Wiem, że takie kwoty mogą robić wrażenie, ale zejdźmy na ziemię. Nic się u mnie nie zmieni. Wakacje już były, żona zostaje ta sama, dalej będę jeździł Octavią, a pieniądze zostaną podzielone na…

Podatki

Po pierwsze muszę zapłacić podatek. Jako firma usługowa mam małe koszty. Nabijanie kosztów tylko po to, żeby nie oddać pieniędzy fiskusowi jest po prostu głupie.

Boli mnie to, ale w czerwcu przyjdzie mi zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych podatku. Jakby po 20-stym czerwca nie pojawił się żaden wpis, to znaczy, że dostałem zawału robiąc ten przelew.

Reinwestycje

Zdecydowana większość zarobionych pieniędzy zostanie włożona w firmę: chcę realizować większe projekty, ale sam nie jestem w stanie ich ogarnąć. Dlatego pokaźną pulę muszę zabezpieczyć na pensje dla nowych pracowników i podwykonawców. Czekają mnie także wydatki na nowy sprzęt, testy i reklamę.

Projekty poboczne

W nagraniu „Jak zarobić milion w internecie?” pokazywałem wam, że poza blogiem mam też projekty poboczne związane m.in. z rynkiem efektywnej nauki. Chcę je rozwinąć i poukładać w taki sposób, żeby działały jak najbardziej automatycznie i bez mojego udziału. To też wymaga wyszkolenia kogoś, żeby tego pilnował, testów reklam itp.

Inwestycje

Od jakiegoś czasu część nadwyżek wypracowanych przez firmę przeznaczam na inwestycje. Do tej pory były to raczej rzeczy związane z rynkiem kapitałowym, teraz zamierzam wejść także w temat nieruchomości.

Co ciekawe powoli udaje mi się dobijać do punktu, że zyski z inwestycji prawie są w stanie pokryć nasze miesięczne koszty życia, co oznaczałoby, że osiągnięcie wolności finansowej przed 35 rokiem życia jest bardzo prawdopodobne.

Działamy dalej!

Jestem bardzo zadowolony z tej akcji, ale jak widzicie za bardzo nie poszalejemy, bo praktycznie wszystko będzie włożone w rozwój firmy, aby takie przychody pojawiały się nie raz na jakiś czas, ale co miesiąc 😉 Wiem, że droga, którą wybrałem jest dobra, tylko skala działania musi być większa.

Już niedługo na blogu pojawią się materiały, które realizowaliśmy na Teneryfie. Chyba nad żadnymi materiałami nasz montażysta nie spędził tylu godzin. Żadne z dotychczasowych materiałów nie wymagały także takiego nakładu finansowego, no ale efekt jest bardzo dobry. Jak ktoś jeszcze nie widział intro, to proszę bardzo:

Poza tym wróci seria „Poranny inspirator!”. Pamięta ktoś te nagrania? Wiem, że już kilka razy zapowiadałem powrót inspiratorów, ale teraz naprawdę ruszamy, bo prace już trwają.

Jeszcze coś osobistego 😉

11 czerwca obchodziliśmy z Olą 5 rocznicę ślubu. Nie mam bladego pojęcia kiedy to zleciało i cieszę się jak diabli, że udało nam się stworzyć styl życia, w którym na wszystko jest czas i żaden z istotnych dla nas obszarów nie jest zaniedbany.

Moi drodzy naprawdę każdy z was może mieć takie życie jakie chce. Kiedy braliśmy ślub mieszkaliśmy w małej kawalerce, gdzie kuchnia była jednocześnie moim biurem. Zaczynaliśmy kompletnie od zera: bez tradycji biznesowych, bez znajomości i pieniędzy. Wszystko trzeba było budować od podstaw. Poukładanie tego wszystkiego wymagało czasu, cholernie dużo wysiłku, zdobycia odpowiedniej wiedzy i wyrozumiałości, ale było warto.

Poza tym trzeba zadbać o: odpowiednio dużą motywację, produktywną pracę i pracowanie w trybie „laserowej koncentracji”. Przypominam, że bardzo dużo praktycznych, sprawdzonych i gotowych do zastosowania od zaraz wskazówek macie w ebooku i audiobooku, który udostępniam całkowicie bezpłatnie: „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”. To 175 stron samych konkretów. Aby pobrać ebooka KLIKNIJ TUTAJ.

A na koniec kilka fotek 😉

slub-111a

slub-141a

slub-372

slub-195

slub-385

Jak zarobiłem 89 726 zł w 4 dni?
5 (99.2%) 25 votes