8 kroków, dzięki którym zapanujesz nad uzależnieniem od smartfona

uzależnienie-od-telefonu

Jeśli panikujesz, gdy wyszedłeś z domu i zapomniałeś telefonu, to ten tekst jest dla Ciebie.

To jasne, że czasu nie cofniemy. Nie chodzi też o to, żeby demonizować rzeczywistość, bo internet, smartfony czy social media to naprawdę świetne narzędzia. O ile używamy ich z głową. Co zatem zrobić, żebyśmy to my mięli kontrolę nad smartfonem, a nie on nad nami?

Oto kilka pomysłów:

1. Odinstaluj aplikacje

Zrób przegląd aplikacji, które masz zainstalowane na swoim smartfonie. Naprawdę wszystkie są niezbędne? Może masz jakieś gry, o których już zapomniałeś? Może zainstalowałeś jakąś aplikację za potrzebą chwili (np. pokazanie jakiegoś kuponu w sklepie, żeby dostać zniżkę?)

Przejrzyj ekrany swojego smartfona i przy każdej aplikacji zadaj sobie pytanie: “Czy naprawdę w tej chwili ta aplikacja jest mi niezbędna?”.

Jestem przekonany, że co najmniej 20% aplikacji spokojnie można usunąć.

2. Wyłącz powiadomienia

Z tego co napisaliście na blogu w tym artykule: http://bit.ly/CoSieNaprawdeLiczy  wynika, że jednym z największych rozpraszaczy są dla Was powiadomienia z aplikacji.

Dostajesz wiadomość na Messengerze? Dyng!

Ktoś skomentował Twój status na fb? Ding!

Dostałeś maila? Ding!

Jeśli reagujesz na każde “pierdnięcie” w sieci, to znaczy, że zupełnie straciłeś kontrolę i oddałeś ją w ręce innych ludzi.

Jestem przekonany, że u większości z was wystarczy wyłączyć powiadomienia w takich aplikacjach jak: Messenger, Facebook, Instagram i Mail, żeby nagle zapadła błoga cisza i spokój.

Zaglądaj w te aplikacje wtedy, kiedy to TY masz na to czas i ochotę. Jeśli wyłączysz powiadomienia będziesz sięgał po smartfon znacznie, ale to znacznie rzadziej. Zaufaj mi.

3. Detoks

Jeśli czujesz, że przeginasz z zaglądaniem do konkretnej aplikacji, to ją usuń. Osobiście nie mam na smartfonie aplikacji facebookowej. Jeśli coś naprawdę muszę sprawdzić, to wchodzę przez przeglądarkę. Usunąłem też Messenger (łatwo nie było!). To naprawdę działa! Dzięki temu nie jest już mi tak prosto włączyć Fb na komórce. I jak chce tam wejść przez przeglądarkę to zawsze mam chwilę na refleksję, czy rzeczywiście potrzebuję tam teraz być.

Na wiadomości odpowiadam kiedy jestem przy komputerze, najczęściej między godziną 15:00 a 16:00.

4. Wyłączaj transmisję danych

Koszty mobilnego internetu mocno spadły i dzisiaj praktycznie cały czas mamy włączony internet w telefonie.

To może warto go za każdym razem włączać i wyłączać?

Zobacz: będziesz miał ochotę sprawdzić coś na fejsie. Odpalasz aplikację i masz komunikat, że “jesteś w trybie offline”.

Musisz więc włączyć internet i właśnie tu jest jeszcze dla Ciebie jakiś ratunek.

To jest ten moment, żeby się zatrzymać i znowu zadać sobie pytanie: “ale to naprawdę teraz jest konieczne?”

Jak będziesz miał włączony internet cały czas, to klikasz w aplikację i już po Tobie. Dzwoneczki, czerwone ikonki, oznaczenia. I przepadasz!

5. Sytuacje społeczne

Chyba nic mnie tak nie wkurza jak to, gdy z kimś rozmawiam i mój rozmówca zaczyna coś grzebać na telefonie. Rozumiem, że np. ktoś robił remont, albo gdzieś był na wakacjach i chce mi pokazać zdjęcia. Ok, to jest akceptowalne.

Ale kiedy rozmawiamy i ktoś sprawdza facebooka, to tak naprawdę mówi mi: “fajnie, że się spotkaliśmy, ale wiesz co, mam Cię w dupie”.

Uwaga: to się tyczy też rodziców, którzy niby są z dziećmi, ale tak naprawdę gapią się w smartfon.

Biję się w pierś, bo od czasu do czasu też mi się to zdarza. Poprosiłem nawet córkę, żeby sama zwracała mi uwagę i mówiła: “Tata, musisz teraz coś tam sprawdzać na telefonie?”

Powiem wam, że to mnie natychmiastowo sprowadza na ziemię i wywołuje takie poczucie winy, że głowa mała. Wtedy mówię: “Masz rację córeczko, już go wyłączam. Bardzo dobrze, że mi zwróciłaś uwagę, dziękuję”.

6. Powrót do domu

Aby takich sytuacji jak ta opisana powyżej było jak najmniej polecam zastosować starą dobrą zasadę: “Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”.

Jak przychodzisz z pracy, to nie wyjmuj telefonu na stół. Niech sobie grzecznie leży w torbie, plecaku czy torebce. Jak będziesz go miał pod ręką, to w końcu się złamiesz.

7. Tapeta

Zamiast rodzinnego zdjęcia czy co tam masz na smartfonie ustaw sobie tapetę z napisem: “Czy to najmądrzejsza decyzja, żebyś teraz przeglądał smartfon?”.

No i pewnie wiele razy odpowiesz sobie: “Nie, nie jest. Jakoś tak samo mi się sięgnęło”. I to jest prawda! Bo masz już taki nawyk. Dlatego patrz punkt 6: Torba. Plecak. Torebka. Szuflada.

8. Wyjdź bez telefonu

Jeśli nigdzie nie potrafisz ruszyć się bez telefonu, to wyznacz sobie kiedy i gdzie nie będziesz go ze sobą zabierał. Może nie zabieraj go do WC? Może nie musisz go mieć przy tyłku jak idziesz rano na zakupy? Może nie musisz mieć przy sobie smartfona jak wybierasz się na jogging? Może warto iść na rodzinny spacer, czy na plac zabaw z dzieckiem bez smartfona? Wyznacz sobie takie “bezsmarfonowe azyle”.

Czy będzie lekko? Oj nie! ?

Dopiero jak spróbujesz odstawić smartfon zobaczysz jak bardzo jesteś od niego uzależniony. Może to będzie dla Ciebie dziwne, że da się siedzieć i nie dostawać żadnych bodźców. Spokojnie, to klasyczny “syndrom odstawienia”. Jak to mówią: trening czyni mistrza 😉

Po co w ogóle to wszystko?

A no po to, żebyśmy potrafili wyznaczać twarde granice w naszym życiu.

Jak pracujesz, to pracuj. Jak chcesz pobuszować po social mediach? A pobuszuj sobie przez godzinę ile fabryka dała! Jak jesteś z rodziną, z przyjaciółmi, z dziećmi, to bądź z nimi na 100%, bo tego wspólnego czasu jest mniej niż nam się wydaje.


Post pojawił się w pierwotnej wersji na naszym Fanpage’u: