Masz za dużo na głowie? Oto prosty sposób na selekcję.

za dużo na głowie

Wiesz, jaką decyzję podjął Jobs, gdy wrócił do Apple’a na stanowisko prezesa w 1997 roku?

Anulował zdecydowaną większość trwających projektów. Wykosił je, zredukował na maksa liczbę produktów, które Apple w tamtym czasie sprzedawało. Zostawili zaledwie kilka, którym poświęcili się w stu procentach. Resztę – jak to określił – “dupereli” wyrzucili do kosza na śmieci.

I to ich uratowało.

Ich ówczesne kłopoty były spowodowane tym, że próbowali poświęcić się zbyt wielu projektom naraz, nie potrafili odpowiednio poukładać priorytetów. Próbowali robić wszystko, więc w efekcie, tak naprawdę, nie robili nic.

Problem w tym, że dokładnie w taki sam sposób można opisać dzień pracy większości przedsiębiorców.

“Urabiają sobie ręce po łokcie”, nie dosypiają, praktycznie nie wychodzą z biura. A wszystko po to, by przeżywać kolejne frustracje i nerwy, gdy znowu jakiś termin zostaje zawalony…

Kluczem do wyjścia z tego błędnego koła jest zastosowanie odpowiedniej strategii zarządzania własnymi priorytetami. Doba każdego z nas ma 24 godziny i na to żadnego wpływu nie mamy. Mamy wpływ na to, czym te 24 godziny zdecydujemy się wypełnić.

Jak zrobić to umiejętnie, odpowiedzialnie i w taki sposób, który przybliży nas do realizacji upragnionych celów?

Techniką, którą chciałem Ci zaproponować, jest tzw. nadawanie rang. Same założenia tego narzędzia są banalnie proste. Aby przekonać się, jak potężna jest ta strategia, wystarczy:

  1. Wypisać po kolei wszystkie rzeczy, którymi się zajmujesz
  2. Nadać wszystkim projektom rangę w skali 1–10 (gdzie 1 to “mało ważny”, a 10 “super hiper ultra istotny”).
  3. Usunąć ze swojego życia wszystko, co przyporządkowałeś do rangi poniżej 9.

Jednak to, co w teorii brzmi jak bułka z masłem, w praktyce dla wielu okazuje się ogromnym wyzwaniem. Ale bez obaw – pokażę Ci, jak sobie z nim poradzić.

Gotowy? Mam nadzieję, że notes i długopis czekają już w pogotowiu 🙂

Zanim klikniesz przycisk “play”, mam prośbę.

Poniższe nagranie zawiera w sobie jedną z lekcji z płatnego kursu “Liczy Się Czas”. Rzadko zdarza mi się udostępniać takie materiały, nawet jeśli robię to tylko na chwilę (tak jak w tym przypadku).

Dlatego pamiętaj proszę o tym, by wysłać to nagranie do jednego znajomego. Na pewno znasz wiele osób, dla których wdrożenie w życie tej wiedzy okaże się punktem przełomowym w ich życiu i w karierze. Wyświadcz im proszę przysługę. A dla mnie będzie to najwspanialsze podziękowanie!

 

POBIERZ PDF

Wolisz czytać zamiast oglądać? Jesteś osobą niesłyszącą? W takim razie zapraszam do wersji tekstowej 🙂 Kliknij w okładkę lub link zamieszczony poniżej:
Kliknij tutaj, aby pobrać wersję tekstową (pdf)

Zapisy na webinar są zamknięte, ale…

 

Chcesz przestać odkładać na później trudniejsze (lub nudniejsze) zadania?

A dodatkowo:

  1. Zawsze kończyć pracę o wyznaczonej godzinie?
  2. Utrzymać laserową koncentrację na zadaniu przez 4 godziny, bez zaglądania na social media czy serwisy informacyjne?
  3. Poświęcać swoim bliskim: żonie, dzieciom, rodzicom należytą ilość czasu i uwagi?

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Bartek PopielAgnieszka Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agnieszka
Gość

Bartku, co w takim razie w sytuacji, kiedy mam pewien projekt/cel z wysokim priorytetem 9-10 natomiast jednym z jego kroków wstępnych jest już istniejący projekt, który nie daje mi radości ani kasy w takim stopniu (7), ale poprzez niego łatwiej zrealizuję cel o wysokim priorytecie? Dawać sobie okres karencji do czasu zrealizowania 10-tki, czy jest to raczej śliska droga i popadanie w kazuistykę?

Bartek Popiel
Admin

Droga do realizacji tego co chcemy, nie zawsze jest usłana różami. Mówimy o sytuacji gdy wiesz, że jest to jedna z istotnych składowych celu, który będzie Twoją 9 i nie robisz czegoś kompletnie przeciwko sobie. Jeśli jest to coś kompletnie przeciwko Twoim wartościom to oczywiście inna sprawa. Jeśli ta rzecz po prostu nie daje Ci takiej radości jaką byś chciała, jednak jest to trampolina do kolejnych, rzeczywistych celów to czasami trzeba być rzemieślnikiem i robić swoje.