Jak robić diabelnie skuteczny marketing w małej firmie? cz.2/3

Zapraszam do drugiej odsłony cyklu: „Jak robić diabelnie skuteczny marketing w małej firmie?”. To materiał wypchany po brzegi konkretami i dowodami, że to, o czym mówię w nagraniu i piszę w artykule działa i przynosi spektakularne wyniki.

Poprzednia część znajduje się TUTAJ.

Jeśli jeszcze jej nie przeczytałeś (lub nie obejrzałeś), zrób to koniecznie teraz, a potem wróć tutaj, bo przed Tobą solidna porcja wiedzy na temat marketingu w mniejszych firmach. Materiał dostępny w wersji tekstowej, wideo i mp3. Zapraszam!

WSKAZÓWKA: chcesz szybciej oglądać video? Kliknij tutaj.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

Pobierz wersję mp3 i pdf

Dla Twojej wygody materiał przygotowany jest w formatach: pdf i mp3 🙂 Kliknij w odpowiedni link prawym przyciskiem myszy i kliknij „Zapisz jako…”

Wolisz czytać? Poniżej wersja tekstowa.

Zgodnie z obietnicą zawartą w POPRZEDNIEJ CZĘŚCI CYKLU, w tym artykule pokażę Ci dowody na to, że omawiana strategia działa.

Ponadto pokażę Ci, co dokładnie musisz zrobić, żeby tworzyć świetnej jakości materiały (nawet jeśli nigdy tego nie robiłeś i wydaje Ci się, że trzeba posiadać do tego jakieś specjalne zdolności).

Pokażę Ci, jak ja tworzę swoje artykuły i materiały video. Dochodziłem do tego przez kilka lat zatem jeśli jesteś osobą początkującą, albo nigdy nie sądziłeś, żeby coś takiego zastosować w swoim biznesie, to trochę Ci zazdroszczę, że dostajesz to wszystko na tacy 🙂

Kiedy dojdziesz do końca tej części, przekonasz się, że tworzenie treści, które uczą, pomagają i inspirują wcale nie jest takie skomplikowane.

Jeżeli zrobisz to według planu, który tutaj prezentuje, to przekonasz się na własnej skórze, że to naprawdę ma sens.

Z czasem pewne rzeczy na pewno zmienisz i dopasujesz do swojego stylu, ale z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli chcesz zobaczyć wyniki, to na początku znacznie lepiej zrobić to na zasadzie „kopiuj – wklej”.

Przykłady

Zanim przejdziemy do tego, jak tworzyć świetnej jakości treści, chciałbym Ci pokazać kilka przykładów, które są jawnym dowodem na to, że ta strategia po prostu się sprawdza.

1. FitnessBlender.com – Strona prowadzona przez Keli i Daniela – małżeństwo, które propaguje zdrowy tryb życia. Oboje wierzą, że sport jest czymś, co potrafi zmienić życie.

Prowadzą na youtube.com kanał, na którym udostępniają mnóstwo świetnej jakości materiałów. Udostępniają różnego rodzaju plany treningowe.

Proponują ćwiczenia rozciągające, wzmacniające, wydolnościowe i wiele, wiele innych. Na ich kanale znajdziesz dziesiątki filmów instruktażowych całkowicie za darmo.

Oczywiście mają też płatne materiały, w których znajdują się dłuższe treningi, plany ćwiczeniowe i propozycje żywieniowe.

Tak naprawdę już tylko dzięki temu co udostępniają za darmo można poczynić świetne postępy, ale ludzie kupują ich kursy i poradniki, ponieważ chcą mieć ułożony bardzo konkretny zestaw ćwiczeń z rozpiską na dni i tygodnie.

Są też i tacy, którzy mają efekty dzięki darmowym materiałom i kupują kursy choćby z wdzięczności.

Przejrzyj sobie ich stronę i kanał na youtube.com ponieważ wiele można się od nich nauczyć. Ich ogromną przewagą jest to, że nie kreują się na super-trenerów, ale są tacy…ludzcy 🙂 W niektórych nagraniach pokazane są ich pomyłki, czasem sami muszą zrobić przerwę na oddech. Dzięki temu uczestnik nie ma poczucia, że oni są jakimiś cyborgami ze stali, a wręcz przeciwnie – są ludźmi, którzy też się męczą i też zdarzają im się pomyłki.

2. MilerSzyje.pl – Pan Tomasz Miler, jak sam o sobie pisze, jest „pasjonatem ubrań szytych na miarę, alkoholi starzonych i eleganckiego stylu życia”.

Prowadzi sklep Gentelman’s Choise z eleganckimi ubraniami, ale to, czym bardzo mocno się wyróżnia, to właśnie wiedza, którą chętnie się dzieli. Na blogu znajdziesz mnóstwo informacji na temat tego, jak się ubrać z klasą, co z czym można łączyć, co do czego stanowczo nie pasuje i co jest obecnie na topie.

Mnie osobiście zachwycił jeden z ostatnich artykułów, w których opisane są kaszkiety z harris tweedu. W tym artykule Pan Tomek opisuje konkretny model np.

FERGUS* (380 g/mb) – grafitowy tweed w bordowo-niebiesko-popielatą kratę.”, a zaraz pod tym jest napisane:

Dla kogo? Sprawdzi się na brunetach i ciemnych blondynach.”

Szczerze mówiąc, nigdy nie miałem pojęcia, że konkretny kolor do jednych włosów pasuje, a do innych już nieco mniej. Takie właśnie rzeczy pokazują, że pan Tomasz jest profesjonalistą i rzeczywiście zna się na swoim fachu.

Dużym wyróżnikiem na tle innych sklepów z takim asortymentem jest to, że tu na froncie jest jakiś konkretny człowiek, którego możesz poznać. Pana Tomka widać na wielu zdjęciach, a to od razu buduje relacje, pojawia się większe zaufanie i mimo, że ceny wielu produktów nie są małe, to osobiście wierzę, że za tą ceną idzie także jakość.

3. Wistia.com – w Polsce ten projekt jeszcze nie jest zbyt znany, ale na zachodzie systematycznie grono jego zwolenników. Wistia.com to strona, na którą możesz wrzucać swoje materiały video. Niby nic nowego, bo na Youtube czy Vimeo też możesz wrzucać własne nagrania, ale tutaj targetem są firmy i osoby, które tworzą różnego rodzaju kursy online.

Ponadto wista udostępnia bardzo szczegółowe statystyki, z których możesz się dowiedzieć, w której sekundzie najwięcej osób zrezygnowało z dalszego oglądania, które fragmenty były pomijane, a które widzowie oglądali ponownie.

Dzięki temu w przyszłości możesz skrócić swoje materiały, lub dokonać w nich pewnych korekt właśnie po to, żeby jeszcze lepiej komunikować się za pomocą materiałów video.

To, czym Wistia zdobyła popularność i zaufanie, to bardzo ciekawe porady dotyczące tego jak nagrywać swoje video, jak ustawić oświetlenie, jaki wybrać mikrofon i wiele innych. Dzięki takiej edukacji poznajesz ludzi, którzy stoją za tym projektem, a to zwiększa prawdopodobieństwo, że skorzystasz z ich produktu.

4. Redbull.com – kolejny przykład to firma Redbull, która znana jest praktycznie na całym świcie. RedBull jest sponsorem i organizatorem wielu różnych zawodów, głównie sportów ekstremalnych.

Zorganizowali także słynny skok Felix Baumgartnera z kosmosu. Pamiętam jak wtedy przez dwie godziny wpatrywałem się w monitor patrząc jak balon unosi się do góry.

Jednak na stronie Redbull.pl można znaleźć mnóstwo bardzo ciekawych rzeczy: są gry, artykuły tematyczne, reportaże z zawodów i wywiady z zawodnikami. Pod każdym artykułem jest zapis na newsletter, dzięki czemu oni mogą się z Tobą komunikować i podsyłać Ci informacje o nowych artykułach, nagraniach czy wydarzeniach.

1

Dzięki takim działaniom firma jest Ci bliższa, ponieważ żaden inny producent napoju energetycznego nie wykorzystuje tej strategii. Dlatego, jeśli ktoś jest ich czytelnikiem, jest zapisany na newsletter, czyta artykuły, ogląda video, to będąc w sklepie prawdopodobnie kupi RedBulla, mimo że jest dwukrotnie droższy od konkurencji.

5. L’OREAL – kolejny przykład to firma L’oreal zajmująca się produkcją kosmetyków. Stworzyli oni blog: makeup.com, na którym pokazują mnóstwo wskazówek odnośnie tego, jak zadbać o cerę, jak dbać o skórę, jak pielęgnować włosy itd. Przy okazji reklamują swoje produkty.

6. tv.winelibrary.com – czy słyszałeś kiedykolwiek o kanale telewizyjnym, który w całości byłby poświęcony winom? W telewizji czegoś takiego nie znajdziesz, ale od czego mamy internet 🙂

Gary Vaynerchuk – dziś jest multimilionerem, autorem książek i mówcą, który w każdej swojej książce i w każdym wystąpieniu podkreśla, że lawinowa sprzedaż win zaczęła się w momencie, gdy zaczął publikować nagrania video.

Gary w swoim programie opowiadał o winach, o tym skąd dane wino pochodzi, do czego można je spożywać i kiedy smakuje najlepiej. Czy zrobił coś nadzwyczajnego? Absolutnie nie!

Przecież to mógł zrobić każdy, kto choć trochę zna się na winach. Każdy kto prowadzi sklep lub hurtownię z winami. Jedyne co potrzebne to kamera i chęć podzielenia się zdobytą na dany temat wiedzą.

7. JakOszczedzacPieniadze.pl – w Polsce niesamowicie dobrą robotę robi Michał Szafrański, który prowadzi blog na temat tego, jak oszczędzać pieniądze i rozsądnie je wydawać.

Michał publikuje długie i bardzo wyczerpujące artykuły, które pomagają ludziom lepiej zarządzać swoimi finansami. Tym, co wyróżnia Michała, jest całkowita transparentność, jeżeli chodzi o zarobki. Co trzy miesiące Michał publikuje raport zawierający bardzo szczegółowe informacje na temat tego, ile i na czym zarobił oraz ile i na co wydał.

Fantastyczny facet, którego po prostu nie da się nie lubić 🙂

W treści jest siła

Jak widzisz z powyższych przykładów, dobre treści powodują, że osoby zaangażowane będą chętniej wybierały Twoje produkty, a nie produkty Twojej konkurencji.

Ponadto, treść ma jeszcze jedną bardzo ważną cechę, której brakuje innym form promocji, a mianowicie: wirusowość.

Na jednym ze szkoleń „Nowoczesne Strategie Sprzedaży” zapytałem, kto z obecnych na sali podesłał kiedykolwiek jakiś mój artykuł komuś innemu: bratu, siostrze, przyjacielowi, koledze z pracy. Do góry podniosło ręce jakieś 80% sali.

Jeżeli dzielisz się dobrą wiedzą, to naturalne jest, że Twoi czytelnicy będą przesyłali Twoje materiały do swoich znajomych z notatką: „Dobry artykuł, przeczytaj sobie”.

To zwiększa Twój zasięg i jesteś zakwalifikowany jako ktoś, kto dzieli się dobrą wiedzą, a nie jako ktoś, kto tylko ma coś na sprzedaż.

Pokaż się!

Kolejną bardzo ważną rzeczą jest ujawnienie się. Wiele osób ma ogromny problem z tym, żeby pokazać się na stronie internetowej swojej firmy, a to może dać ogromną przewagę nad konkurencją.

Dlatego jak wchodzisz do mnie na blog, to od razu widać kto tam pisze artykuły i nagrywa video. Pokazuję się na zdjęciach i w materiałach video, ponieważ wiem, że to pogłębia relacje z moimi czytelnikami.

Wiedział o tym Steve Jobs, który zawsze stał na froncie firmy Apple. To właśnie Jobs na słynnych już konferencjach ogłaszał jakie nowości szykuje jego firma.

marketing w małej firmie

Swego czasu na froncie Microsoftu był także Bill Gates, po jego odejściu kierownictwo przejął Balmer, natomiast jak mam być szczery, to nie mam pojęcia, kto teraz zarządza Microsoftem.

Zawsze jak jest jakaś osoba na froncie i znasz jej historię, to ta firma automatycznie będzie Ci bliższa niż firmy, które nikogo nie wysuwają na front. Zauważ, że każdego roku umiera pewnie wielu prezesów dużych firm, ale to właśnie po śmierci Jobsa wychodziły jego biografie, książki opisujące działanie Apple, a nawet powstał film o jego życiu.

Tak samo jest z firmą Virgin, której założycielem jest Richard Branson. W tej chwili w skład Virgin Group wchodzi ponad 400 różnego rodzaju firm, ale na froncie bardzo często eksponowany jest właśnie Branson.

marketing w małej firmie

Na stronie internetowej i fanpage’u bardzo często publikowane są cytaty, zdjęcia z wyjazdów, spotkań i konferencji, na których bywa Branson.

Ponadto, Richard Branson napisał książkę „Kroki w nieznane”, którą osobiście uważam za jedną z najlepszych książek jakie kiedykolwiek przeczytałem. Po jej przeczytaniu stwierdziłem, że kiedyś muszę się wybrać w podróż właśnie jego liniami 🙂

Dlaczego content działa?

Po pierwsze: dobre treści angażują publiczność, ponieważ oni muszą to przeczytać lub obejrzeć. Kiedy czytają, uczą się, komentują, klikają „Like”, to tworzy się między wami pewien rodzaj więzi. Jak już było wspomniane, nie każdy, kto śledzi Twoje treści będzie Twoim klientem, ale takich ludzi absolutnie nie wolno Ci ignorować czy wykluczać.

Zazwyczaj to oni komentują i udostępniają znajomym Twoje publikacje, zatem można powiedzieć, że na ten moment nie kupują, ale pomagają Ci w marketingu 🙂

Po drugie: dobra treść buduje zaufanie. Jeżeli dostarczasz ludziom treści, które są w jakiś sposób pomocne, to ich zaufanie do Ciebie diametralnie rośnie.

Swego czasu opublikowałem video pod tytułem: „Jak pokonać lenistwo?” i dzięki temu nagraniu trafiło do mnie mnóstwo ludzi. Nagranie było długie (ponad 40 minut), ale zawierało bardzo dużo konkretnych wskazówek. Nawet jeśli ktoś wykorzystał tylko mały procent z tej wiedzy i zauważył jakieś efekty, to z czasem wracał do pozostałych materiałów. Następnie zapisał się na newsletter, żeby otrzymywać powiadomienia o wszystkich nowych wpisach i artykułach.

Po trzecie: dobra treść buduje relacje, co wynika także z powyższych dwóch punktów.

Jeżeli publikujesz różne treści i wchodzisz ze swoją społecznością w dialog, odpisujesz na maila i na komentarze, tym lepsza jest relacja. Co ciekawe, ta relacja buduje się wtedy nie tylko z tymi, którym bezpośrednio odpisujesz, ale także z tymi wszystkimi, którzy widzą, że reagujesz.

Po czwarte: bardzo dobry content działa dla Ciebie przez całe lata. Jeżeli stworzysz ponadczasowy artykuł lub materiał video, to będą one przyciągały do Ciebie nowych ludzi przez lata.

Video, o którym wcześniej wspomniałem, czyli: „Jak pokonać lenistwo?” nagrałem w 2012 roku. W tym momencie nagranie ma 288 tysięcy wyświetleń na youtube.com i przez długi czas przyciągało do mnie nowych widzów, subskrybentów, a także klientów. Obecnie na moim kanale dostępna jest odświeżona i znacznie lepiej zrealizowana wersja tego samego materiału.

marketing w małej firmie

Jak tworzyć dobry content?

Z tego rozdziału dowiesz się, jak tworzyć dobry content, skąd brać pomysły i w jakiej formie to później opublikować. Przeczytaj tą część bardzo uważnie ponieważ dzielę się z Tobą częścią swojego warszatu, który wypracowałem przez ostatnie pięć lat.

Publikując treści musisz stać się kimś takim, jak „kurator wiedzy”. To pojęcie zaczerpnąłem z książki Daniela Pinka „Jak być dobrym sprzedawcą?”, którą swoją drogą bardzo polecam.

Daniel w zasadzie nazwał coś, co robiłem już wcześniej, ale nawet nie miałem świadomości, że w Ameryce ktoś już nadał takim działaniom taką piękną nazwę.

Jak wyglądają w skrócie działania kuratora wiedzy?

Po pierwsze: zbierasz całą możliwą wiedzę dotyczącą konkretnego zagadnienia. Czytasz, słuchasz i oglądasz wszystko co tylko uda Ci się znaleźć.

Po drugie: selekcjonujesz tą wiedzę, ponieważ wiele rzeczy, które zostały na dany temat spisane, mogło ulec dezaktualizacji.

Ponadto, dzisiaj występuje zupełnie inny problem niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Kiedyś olbrzymim problemem był dostęp do wiedzy, natomiast my zmagamy się z jej nadmiarem. Ludzie są w stanie zapłacić za to, żeby ktoś dany temat przeszukał, odsiał zbędne informacje, zostawił same konkrety i podał im to w łatwej do przyswojenia formie.

Sam, jak chcę szybko się czegoś nauczyć, to nie kupuję trzydziestu książek na dany temat, nie spędzam kilku tygodni na zgłębianiu tematu, tylko kupuję wiedzę w postaci szkoleń i kursów.

Wtedy to autor poświęca swój czas na zebranie wiedzy, jej selekcję, a ja dostaję na tacy rozwiązania, które szybko mogę zastosować w swojej firmie. Brian Tracy, jeden z największych nauczycieli biznesu, pracuje dokładnie w taki sam sposób: gromadzi wiedzę, selekcjonuje ją i wydaje książki, materiały audio oraz video, zawierające bardzo dużo wartościowych informacji.

Podobnie jest w przypadku tych nagrań. Przeczytałem mnóstwo książek i przerobiłem dziesiątki kursów na temat marketingu i sprzedaży, następnie sprawdziłem na własnej skórze, co przynosi najlepsze efekty i podaję Ci na tacy samą esencję.

Do tej wyselekcjonowanej wiedzy warto dodać także swoje historie i doświadczenia. Warto napisać co dla Ciebie zadziałało najlepiej, w czym odniosłeś sukces, a także gdzie popełniłeś błędy.

Po trzecie: promujesz to, co wytworzyłeś. Dzielisz się ze światem tym co wytworzyłeś publikując artykuły, nagrania video, podcasty, ebooki czy raporty. To powoduje, że rośnie liczba osób, które obserwują Twoje działania i chętnie przekazują innym Twoje publikacje.

Te trzy kroki powodują, że ludzie zamiast czytać dziesiątki, czy setki stron internetowych na jeden temat, wolą Ciebie, bo wiedzą, że u Ciebie są zawsze same konkretne i sprawdzone informacje.

Zauważ, że działając w ten sposób musisz wykonać gruntowny research, więc przy okazji poszerzasz swoją wiedzę w danym temacie. Znam wielu blogerów i dziennikarzy i jeżeli nie publikują felietonu, który z założenia ma być subiektywnym przedstawieniem danej sprawy, to każdy, ale to każdy z nich przed napisaniem rzetelnego artykułu robi gruntowny reaserch.

Przeszukują blogi, prasę branżową, sprawdzają co nowego pojawiło się w danym temacie w zagranicznych mediach. Dopiero na bazie tych wszystkich poszukiwań powstają artykuły i reportaże. To nie jest tak, że oni już pozjadali wszystkie rozumy i wszystko piszą z głowy 🙂

Skąd brać pomysły?

Być może zastanawiasz się, skąd brać pomysły na nowe artykuły, podcasty czy materiały video. Być może obawiasz się, że tej wiedzy wcale nie ma aż tak dużo, że napiszesz kilka artykułów i na tym koniec. Uwierz mi, że nawet na najbardziej dziwne i niszowe tematy można znaleźć dosłownie tony informacji. Poniżej lista, dzięki której nigdy nie zabraknie Ci pomysłów na nowe publikacje.

1. Palące problemy klientów. Od tego powinieneś zacząć, żeby w szybkim czasie ściągnąć na swoją stronę ludzi zainteresowanych tematem.

Przeszukaj fora, blogi i wszelkie grupy dyskusyjne w Twojej tematyce. Sprawdź jakie problemy zgłaszają ludzie w komentarzach i odpowiadaj na te problemy na łamach swojego bloga lub na kanale Youtube. Z czasem to pod Twoimi materiałami będą pojawiać się pytania, będziesz dostawał maile i wtedy zamiast odpowiadać każdemu z osobna możesz stworzyć artykuł.

Sam swego czasu dostawałem bardzo dużo takich pytań jak:

  • jak pokonać lenistwo?
  • jak się zmotywować do pracy?
  • jak się zmotywować do nauki?
  • jak się nauczyć szybkiego czytania?

Na każdy z tych tematów napisałem artykuł lub nagrałem video wykorzystując wcześniejszą strategię. Pamiętaj – każdy nauczyciel najpierw musi być najlepszym uczniem. Przykładowo – jeżeli Twoje produkty i usługi są skierowane do młodych matek, to zastanów się jakie one mają problemy.

Przeszukując różnego rodzaju fora możesz trafić na przykład na taki problem:

„Moje dziecko bije inne dzieci w przedszkolu. Co mam robić?”

Jeżeli widzisz, że to jest duży problem, ponieważ dużo osób włączyło się do dyskusji, to możesz napisać długi, bardzo rzetelny i wyczerpujący artykuł na temat tego, jak sobie poradzić agresją u dzieci. Opisz, jak z takim dzieckiem rozmawiać, jak reagować, na co trzeba zwracać uwagę we własnym zachowaniu. Być może to, że dziecko jest agresywne, wcale nie wynika z tego, że takie jest, ale może chce właśnie w taki sposób zwrócić na siebie uwagę.

„Ale Bartek, przecież na ten temat już jest mnóstwo artykułów!”

To jest bardzo częsta obiekcja ludzi, którym tłumaczę tą strategię i zawsze mam na to taką samą odpowiedź:

nawet jeżeli na dany temat są już jakieś artykuły i materiały video, to Ty po prostu zrób to lepiej.

Jak ktoś opisał pięć sposobów na zahamowanie agresji u dzieci, to Ty napisz dziesięć albo dwadzieścia. Nie przejmuj się tym, że wtedy będzie to długie. Jak dla kogoś jest to realny problem, który spędza ludziom sen z powiek, to przeczytają wszystko od A do Z.

Podsumowując: wyłapuj problemy Twoich potencjalnych klientów i podaj im rozwiązanie.

2. Opisuj własne doświadczenia. Ludzie uwielbiają czytać historie innych ludzi. Lubią wiedzieć co się dzieje u innych, jakie mają problemy i jak sobie z tym radzą. Ponadto materiał podany w formie historii jest łatwy do zapamiętania. Zatem jeżeli masz na koncie jakieś sukcesy, to opisz jak to wszystko u Ciebie wyglądało.

Jeżeli poradziłeś sobie z nadwagą, to możesz napisać artykuł: „Oto jak schudłem 20 kg w trzy miesiące”.

3. Czytaj. Kolejne źródło pomysłów, to przeszukanie wszystkiego, co się da na dany temat. Przeszukaj blogi, książki i portale. Sprawdź, jakie tematy porusza prasa branżowa.

Oczywiście znajomość języka angielskiego daje Ci dostęp do znacznie większej bazy danych.

Jeżeli chciałbyś przygotować materiał na temat pewności siebie, to na hasło „self confidence” znajdziesz wielokrotnie więcej artykułów, materiałów video, podcastów, wykładów i wywiadów, niż w języku polskim. Pamiętaj, że za każdym razem kiedy wchodzisz w rolę kuratora, wiedzy podnosisz poziom swojej ekspertyzy w danym temacie, a to przekłada się na rozpoznawalność.

W książkach i prasie branżowej sprawdzaj spisy treści. Dzięki internetowi możesz całkowicie za darmo sprawdzić, co zawiera dana książka, lub dany numer konkretnego magazynu.

4. Wywiady z autorytetami. Kolejnym pomysłem, od którego w zasadzie zaczęła się moja droga, to wywiady z autorytetami z branży.

Przykładowo – jeżeli interesujesz się dekorowaniem wnętrz, to sprawdź, kto w tej branży jest gwiazdą i zrób z tymi osobami wywiad. Jeżeli interesuje Cię prawo, to znajdź ludzi, którzy są mistrzami w konkretnej tematyce. Jeżeli interesują Cię ogrody, to zrób wywiady z osobami, które mają duże dokonania w rozwój całej branży.

Robienie wywiadów nie tylko pozwala na zrobienie bardzo ciekawego materiału, ale też na poznanie bardzo ciekawych ludzi. Im więcej takich osób poznasz, im więcej czasu będziesz z nimi spędzał, tym szybciej rozwinie się Twoja firma. Rozmowy z takimi ludźmi wpływają na Twój sposób myślenia. Twój sposób myślenia wpływa na Twoją motywację. Twoja motywacja wpływa na to, jak komunikujesz się z ludźmi, a z kolei umiejętności komunikacyjne wpływają na to, jak dobrze sprzedajesz i jak dobry robisz marketing. Osobiście uważam, że jeżeli chce się dokonać zmiany w swoim życiu (obojętnie czy chodzi o rozwój firmy, odchudzanie czy dbanie o zdrowie), to pierwszym krokiem zawsze powinno być dokonanie zmian w swoim otoczeniu.

Chcesz więcej zarabiać – poznawaj osoby prowadzące firmy. Chcesz schudnąć – zacznij zadawać się z osobami, które są znacznie szczuplejsze niż Ty. Przebywanie z takimi ludźmi spowoduje, że niejako zaczniesz „nasiąkać” ich sposobem myślenia.

5. Komentarze. Sprawdzaj jakie problemy zgłaszają ludzie pod artykułami na portalach branżowych czy innych blogach.

To już było opisane w punkcie pierwszym, ale poza tym, że to daje Ci możliwość poznania problemu, to jeszcze dzięki temu możesz pozyskać czytelników. Być może osoba prowadząca dany blog nie zareagowała na konkretny problem, więc możesz pojawić się w tym momencie Ty z bardzo merytoryczną odpowiedzią.

W ten sposób pokażesz się jako osoba, która ma wiedzę i część czytelników portalu przejdzie do Ciebie. Jednak trzeba to zrobić mądrze, żeby nie zostać uznanym za spamera. Więcej o tym jak wypromować blog przeczytasz w artykułach:

Jak promować blog? cz.1

Jak promować blog? cz.2

Jeżeli będziesz pilnował, aby wykorzystywać wszystkie pięć punktów, to nigdy nie powinno Ci zabraknąć pomysłów na nowe wpisy.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

Zostań Kuratorem wiedzy

Etap pierwszy: gromadzenie wiedzy

Pomysły pomysłami, ale treść się sama nie napisze. Skąd zatem brać wiedzę do swoich artykułów czy podcastów? Oto kilka źródeł, w których możesz szukać informacji na interesujące Cię tematy.

eZineArticles.com /ehow.com / scribd.com – te portale to kopalnia wiedzy na ogromną ilość tematów. Kilka lat temu napisałem książkę „Zrobię to dzisiaj!”, która uczy jak sobie poradzić z odwlekaniem spraw na później.

Kiedy wpisałem hasło „procrastination” w eZineArticle wyskoczyło ponad 20 tysiecy artykułów. Mimo, że potrafię szybko czytać, to przerobienie takiej ilości materiałów trwałoby bardzo długo. Dlatego zawęziłem poszukiwania i na hasło “how to avoid procrastination” pokazało się 4350 wyników.

marketing w małej firmie

Ty musisz zrobić to samo ze swoimi tematami.

To jeszcze nie jest etap czytania. W tym momencie otwórz notatnik lub Google Docs i skopiuj linki z pierwszych 5-10 podstron. Wszystko zależy od tego jak wiele rzeczy chcesz zawrzeć w swoim artykule.

Youtube.com – Kopalnia wiedzy, ale również polecam zawężanie kryteriów szukania. Wyszukiwarka Youtube często pokazuje filmiki, które mają mało wspólnego z poszukiwanym tematem. To najbardziej czasochłonne źródło zdobywania wiedzy, ale czasami trafiają się piekielnie wartościowe informacje, za które w innych miejscach trzeba słono płacić.

marketing w małej firmie

Zaawansowane szukanie w Google – kiedy wpiszesz konkretne hasło a po nim „filetype:pdf” (np. „how to avoid procrastination filetype:pdf „), to w wynikach wyszukiwania pojawią się jedynie materiały w formacie pdf.

Często są to nieco dłuższe publikacje, artykuły, raporty lub ebooki, więc bardzo polecam także tą opcję.

marketing w małej firmie

„Ale… ja nie znam tak dobrze angielskiego…”

W takim razie trzeba jak najszybciej nadrobić zaległości. Jeśli naprawdę masz problemy z angielskim, to można temu zaradzić. Jeśli chodzi o materiały tekstowe, to możesz wykorzystać Google Translate. Podajesz link, klikasz „tłumacz” i dostaniesz przetłumaczoną stronę internetową.

Oczywiście tłumaczenie często pozostawia wiele do życzenia, ale z samego kontekstu mimo wszystko sporo można wyciągnąć. Natomiast na Youtube w wielu materiałach jest opcja tłumaczenia napisów. Tak jak w przypadku tekstów tłumaczenie nie będzie doskonałe, ale jeżeli nie znasz angielskiego, to lepsze to niż nic.

Etap drugi: porządkowanie wiedzy.

Aby uporządkować zebraną wiedzę, możesz wykorzystać wspomniane już dokumenty Google albo program do tworzenia map myśli. Osobiście korzystam i bardzo polecam aplikację online – Mindomo.com. To jest etap, gdzie to wszystko trzeba przeczytać, zrobić solidną selekcję i poukładać. Następnie opisujesz całość.

Wiem, że być może myślisz, że Ty się nie nadajesz do pisania artykułów, ale wiesz co – ja też nigdy nie byłem geniuszem w tym temacie. Na szczęście tego wszystkiego można się nauczyć.

Zdobytą wiedzę opowiedz własnymi słowami. Po prostu zacznij pisać i na tym etapie pomiń jakiekolwiek edycje. Zapomnij o literówkach i przecinkach – to niepotrzebnie zajmuje czas i wybija z rytmu. Zajmij się tym na samym końcu.

Podczas pisania pozwól ponieść się fantazji i jak przychodzi Ci do głowy fajna metafora lub przykład, to natychmiast go zapisz.

Pisz tak, jakbyś rozmawiał z przyjacielem. Ludzie uwielbiają blogi, bo są pisane zrozumiałym językiem. Dokładnie taki sam styl powinieneś mieć u siebie. Pisz prosto i klarownie. Nie ma sensu błyszczeć znajomością trudnego słownictwa – lepiej błyszczeć tym, że potrafisz nawet skomplikowaną wiedzę przełożyć na zrozumiały dla każdego język.

Czytaj i eliminuj. Kiedy pisałem „Zrobię to dzisiaj!”,

oraz „Liczy się efekt!”,  to każda z tych książek miała dwukrotnie więcej stron niż ma teraz. Po prostu na etapie pisania pisałem wszystko co przychodziło mi do głowy.

Etap trzeci: publikacja

Czas na najpiękniejszy moment, czyli na opublikowanie materiału. Jeżeli Twoje treści będą naprawdę dobre i ponadczasowe, to będzie to dla Ciebie działało przez całe lata.

Jak do tego podejść?

Teraz chciałbym Ci przekazać jakie jest moje podejście jeżeli chodzi o tworzenie i publikowanie materiałów. Nie wiem, jakie jest Twoje zdanie na ten temat, ale być może wyciągniesz z tego coś dla siebie.

Zablokuj większą partię czasu

Jesteś zajęty. Ja też. Każdy jest dzisiaj zajęty. Wiem, że czytasz tego ebooka i być może zastanawiasz się, kiedy na to wszystko znaleźć czas. Widzisz… ja i wielu innych przedsiębiorców, którzy korzystają z tych strategii, traktujemy to naprawdę poważnie.

Gdzieś kiedyś przeczytałem, że jak na czymś Ci zależy, to zawsze znajdziesz na to czas. Niewątpliwie coś w tym jest. Możesz nie mieć czasu na codzienne bieganie, ale jeśli kardiolog doradzi, że masz się więcej ruszać albo umrzesz na zawał, to nagle czas na bieganie się znajdzie.

Dlatego chcąc tworzyć dobre materiały wyznacz w kalendarzu konkretny dzień tygodnia, który będzie poświęcony właśnie na tworzenie.

Kiedy nagrywaliśmy materiał video do tej części, to miałem zarezerwowany cały dzień tylko na nagrywanie. Szczerze namawiam Cię do tego, żebyś zablokował sobie kilka godzin w ciągu któregoś dnia bo podejście na zasadzie: „będę pisał 10 minut każdego ranka” nie działa.

Określ konkretny czas i po prostu zniknij. Zapadnij się pod ziemię i zajmij się tworzeniem. Poświęć na to czas, bo to jest bardzo ważny element Twojego biznesu.

Zostawiam to dzieciom i wnukom

Kiedy zajmujesz się marketingiem i tworzeniem różnego rodzaju materiałów, to pamiętam o tym, że to jest Twój pomnik. To po Tobie zostanie i będzie wiecznie żywe.

Nigdy nie twórz swoich materiałów na zasadzie: „coś tam napiszę i jakoś to będzie”. Twórz to wszystko tak, żeby Twoje dzieci i wnuki były z tego dumne 🙂

Z drugiej strony nie wolno też popadać w perfekcjonizm, bo wtedy będziesz wiecznie cos poprawiał i nic z tego nie będzie. Zrób najlepiej jak potrafisz na dany moment. Następnym razem będzie lepiej. Widzisz, ja zaczynałem od nagrywania przy pomocy smartfona, a za oświetlenie służyły mi halogeny budowlane. Po prostu w danym momencie nie mogłem sobie pozwolić na nic więcej.

Dzisiaj współpracuję z fantastycznymi ludźmi, którzy pomagają mi to nagrywać i montować, są kamery, światła, mikrofony i wszystko co trzeba, żeby nagrać piękne video (jeżeli chcesz, możesz wynająć moje studio. Przyjedź wyposażony w wiedzę, a my zrobimy całą resztę 😀 ).

Robiąc materiały bardzo się staramy, ale wiemy, że można to zrobić jeszcze lepiej. I właśnie o to chodzi – nie da się od razu wskoczyć na sam szczyt.

Zresztą pomyśl – kto ma większą satysfakcję z pobytu na szczycie: osoba, którą na miejsce przetransportowano helikopterem, czy ktoś kto zdobył ten szczyt o własnych siłach, przemierzając krok po kroku?

Treść to MAGIA!!!

Wielu marketerów i konsultantów doradza dzisiaj swoim klientom, że warto napisać książkę, bo to dobra wizytówka, że to pomaga budować markę osobistą, że to świetne narzędzie marketingowe.

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Dobra treść to magia! To nie jest tylko wizytówka, ani narzędzie marketingowe. Choć cały ten cykl dotyczy marketingu, to chciałbym, żebyś wiedział, że chodzi o coś więcej, niż tylko kwestia promocji siebie i swojej firmy.

Treść to magia.

Zobacz, co dla milionów dzieci na świecie zrobiła książka o małym czarodzieju Harrym Potterze. Ta książka spowodowała, że ogromna ilość dzieciaków zakochała się w książkach.

Swoją drogą zauważ, że J.K. Rowling święcie wierzyła w to, że jak treść jest dobra, to nawet dziecko będzie w stanie przeczytać grubą książkę i… miała rację.

Wielu wydawców mówiło jej, że książki powoli odchodzą do lamusa, ponieważ dzieci wybierają telewizję i gry video. Na podstawie książek nakręcono także filmy i to wszystko spowodowało, że pani Rowling jest dzisiaj multimilionerką.

Weź pod uwagę także książkę Stevena Coveya „7 nawyków skutecznego działania”. Ta książka zrobiła wiele dobrego dla tysięcy organizacji na całym świecie. Na jej podstawie organizowane są szkolenia i seminaria. Ta książka, mimo swojej grubości i dość ciężkiego języka, pomogła ogromnej ilości przedsiębiorców właściwie poukładać ich firmy, a wiele zwrotów z tej pozycji jak np. „działanie z wizją końca” czy „ostrzenie piły” na stałe wpisały się w język biznesu.

Musisz mieć świadomość tego, że dzięki Twoim artykułom, nagraniom video i podcastom ludzie odkrywają swój potencjał, odkrywają, że mogą więcej i widzą zupełnie nowe możliwości.

Mam nadzieję, że ta część ebooka jak i poprzednia pokazały Ci nowe możliwości, być może zainspirowały Cię do jakiegoś działania, być może dzięki temu ebookowi, nagraniom video i audio zrobisz coś, czego do tej pory w ogóle nie brałeś pod uwagę.

Być może to co do tej pory zobaczyłeś lub przeczytałeś skłoni Cię do jeszcze lepszej służby na rzecz swoich klientów.

Być może podejmiesz jakieś działania związane z tym, żeby lepiej promować i pozycjonować swoją firmę. Dzięki temu przyciągniesz do siebie więcej ludzi. Oni Ci zaufają i będziesz miał więcej klientów. To przełoży się na zyski i będziesz mógł powiększyć zespół.

Powiększając zespół oddelegujesz i zautomatyzujesz więcej zadań i będziesz mógł więcej czasu spędzić ze swoją rodziną lub przyjaciółmi.

Albo spełnisz marzenie, które już od dawna siedzi w Twojej głowie, ale zwyczajnie ze względu na finanse nie mogłeś sobie pozwolić na jego realizację. Dzięki bardzo dobrym materiałom, które udostępniałem dwa lata temu, na mój blog trafiło dziesiątki tysięcy osób.

Część zapisała się na newsletter, dzięki czemu mogłem im wysyłać kolejne artykuły i nagrania video. Ci ludzie kupują moje książki, produkty i przychodzą regularnie na szkolenia, bo to co dostają niesamowicie przyspiesza ich rozwój.

Dlatego naprawdę warto się pokazać. Ty musisz być widoczny. Pamiętaj, że Twój biznes to… showbiznes 😉

Musisz pokazać siebie, swoją firmę i swoje wartości. Znajdź styl, który najbardziej do Ciebie przemawia. Nie zamierzam nikogo na siłę stawiać przed kamerą.

Jeżeli nie czujesz się dobrze, to zadbaj o marketing w inny sposób. Możesz tylko pisać teksty, albo pisać i nagrywać podcasty. Znajdź styl, w którym czujesz się bardzo dobrze.

Najlepiej by było, gdybyś robił to multikanałowo, bo wtedy dotrzesz do większej ilości osób, ale nic na siłę 🙂

Jeszcze raz na koniec: pamiętaj, że to co stworzysz na początku nie będzie wspaniałe. Z czasem będzie coraz lepiej, ale nie porównuj się z tymi, którzy daną rzecz robią od lat.

Moje pierwsze nagrania były tragiczne, ale gdyby wtedy nie powstały, to nie powstałoby także to, co nagrywam dla Ciebie teraz. To wymagało kilku lat pracy i nieustannej nauki.

Mam nadzieję, że to nagranie Cię do czegoś zainspirowało.

Mam nadzieję, że rozumiesz, jak bardzo ważne jest nowe podejście do marketingu. Dzisiaj marketing to przede wszystkim relacje oparte na zaufaniu, które wynika z dostarczania świetnej jakości informacji.

Jak będziesz dawał dobre rzeczy, to stworzysz wspaniałe relacje z Twoimi klientami, a to pozwoli Ci zbudować biznes o trwałych fundamentach. Biznes, który nie działa jeden sezon, ale taki, który będzie dla Ciebie i dla Twoich klientów działał latami.

Trzymam za Ciebie kciuki!

– Bartek Popiel

PS: Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania odnośnie tworzenia materiałów, sprzętu czy jakiekolwiek inne pytanie związane z marketingiem, to zadaj je w komentarzach.

Brakuje Ci motywacji do działania? Chcesz poznać konkretne i sprawdzone wskazówki dotyczące produktywności?

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji, produktywv2 - Kopianości i skupienia znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc jest to idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! 

Kliknij Tutaj i Pobierz Ebooka

Jak robić diabelnie skuteczny marketing w małej firmie? cz.2/3
4.8 (95%) 84 votes