Przestań się martwić tym, co pomyślą sobie inni

Czy kiedykolwiek chciałeś coś zrobić, ale nie zrobiłeś tego z obawy przed tym, co pomyślą sobie inni? Być może masz plany i marzenia, ale nie zabierasz się za ich realizację, bo rodzice wybrali dla Ciebie inną ścieżkę kariery i ze strachu przed ich reakcją podążasz uklepaną ścieżką? Może tkwisz w związku, który już dawno umarł, ale obawiasz się reakcji rodziny na wieść, że się rozstajecie? Masz dobrze płatną pracę, która nie daje Ci żadnej satysfakcji, ale już słyszysz głosy w stylu „masz taką robotę i jeszcze wybrzydzasz! Jak Ci nie wstyd!”

Jeżeli odpowiedziałeś TAK, na którekolwiek z tych pytań, to koniecznie czytaj dalej. Ten artykuł dostarczy Ci nie tylko wiedzy na temat społecznych schematów, ale także pokaże, co dokładnie możesz zrobić, żeby wyrwać się z łańcuchów, które jeszcze hamują Twój potencjał.

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

To wcale nie jest takie złe

Wiem, tytuł i wstęp do tego artykułu mogą robić takie wrażenie, że opinia innych to samo zło i trzeba się od tego uwolnić. Otóż branie pod uwagę opinii innych ludzi ma też swoje dobre strony.

Jesteśmy społeczeństwem, w którym panują pewne zasady. Przykładowo: gdyby całkowicie nie obchodziło Cię to, co pomyślą sobie inni, to mógłbyś wbić sąsiadowi nóż w plecy za to, że za głośno słuchał disco polo. Albo poszedłbyś rano do piekarni w samych kapciach i rozciągniętych majtach.

Ok, powyższe przykłady są mocno przerysowane, ale napisałem je po to, żebyś zdał sobie sprawę z tego, że w pewnych sprawach martwienie się o to, co pomyślą sobie inni jest całkowicie uzasadnione.

Sprawa ma się zupełnie inaczej kiedy ten strach paraliżuje Twoje działania w kierunku  osobistego spełniania. To jest zupełnie inna półka i mam nadzieję, że moja klasyfikacja jest jasna.

Był taki czas w moim życiu kiedy opinia innych była dla mnie tak ważna, jak tlen dla topiącej się osoby. To było bardzo szkodliwe, bo mocno mnie hamowało przy tworzeniu tekstów na blog. Zastanawiałem się, czy ludziom się spodoba to co robię. Czy to, co piszę, jest wystarczająco dobre. Przez takie podejście mnóstwo artykułów poleciało do kosza i nigdy nie ujrzało światła dziennego.

Z czasem nauczyłem się, że jednak warto nieco odpuścić. Dostrzegłem, że takie zamartwianie się, to strata czasu i energii.

Późniejsze doświadczenia tylko to potwierdziły. Zdarzało się, że wypuściłem tekst, który dopieszczałem przez wiele dni. Byłem przekonany, że ludzie będą go komentować, wysyłać linki znajomym itd. Nic podobnego się nie stało. Tekst wywołał tyle zamieszania, co pierdnięcie komara.

Natomiast innym razem wypuściłem tekst, do którego podszedłem totalnie na luzie i okazało się, że chwyciło.

To mnie utwierdziło w przekonaniu, że po prostu trzeba robić swoje bez zbytniego zamartwiania się  oto, co na ten temat pomyślą inni.

Teraz zapraszam albo do obejrzenia video, albo do wersji tekstowej. Najlepiej do jednego i drugiego, choć tekst zawiera kilka punktów więcej. Zawsze tak mam, że podczas pracy nad tekstem jeszcze przypomnę sobie coś, o czym nie wspomniałem w nagraniu 🙂

.

“Bądź sobą! Rób to, co kochasz!” – To kłamstwa!

Ten krótki rozdział może rozwścieczyć część czytelników. Zwłaszcza tych, którzy mocno są oddani idei “Secretu” i afirmacji bogactwa.

Do rzeczy: w wielu poradnikach rozwoju osobistego, w artykułach i na szkoleniach motywacyjnych możesz usłyszeć, że jesteś jedyny, genialny, niepowtarzalny, i że przede wszystkim powinieneś być sobą. Słyszałeś to kiedyś?

Tylko widzisz – wielu ekspertów głosi, żeby robić to, co się kocha i pieniądze będą płynęły szerokim strumieniem. A co jak ktoś kocha leniuchować i siedzieć cały dzień na Facebooku? Dalej powinien to robić?  No przecież skoro wielcy mówcy mówią “rób to, co kochasz”, to po co się zmieniać? Po co czytać książki i blogi? Po co wziąć się za robotę? Bądź sobą!

Dostrzegasz ten paradoks?

Widzisz – nie uważam, że powinieneś być sobą – zwłaszcza wtedy gdy jesteś dupkiem, bankrutem, leniuchem albo wpadłeś w inne bagno. Nie możesz być dalej tym, kim jesteś, bo to Cię zniszczy! Musisz zmienić swoje przekonania, to co mówisz, to co robisz, a wszystko po to, żeby osiągnąć nowe, lepsze rezultaty.

Zatem jeżeli zachowujesz się głupio i znajdzie się ktoś, kto powie Ci prosto w oczy: “Co Ty wyrabiasz idioto? Jak będziesz dalej tak robił, to zniszczysz swoje życie!”, to takiej opinii nie należy lekceważyć.

Teraz przejdę do spraw mniej drastycznych czyli np.

  • „Uwielbiam żółte buty, ale nie chodzę w nich, bo boję się co pomyślą sobie inni.”
  • „Moi rodzice są lekarzami, ale ja chcę założyć firmę remontowo-budowlaną. Uwielbiam remonty, ale nie chcę rodziców rozczarować.”
  • „Jestem na czwartym roku socjologii, ale te studia kompletnie przestały mi odpowiadać. Chcę iść na aktorstwo, ale boję się jak zareagują na to moi bliscy.”

Powyższe przykłady dobrze obrazują z jakimi problemami rozprawiają się wskazówki, które powinieneś przemyśleć.

1. Nie masz pojęcia, co pomyślą inni

Tak naprawdę przejmując się co inni ludzie mogą powiedzieć na temat Twojego ubioru/butów/przekonań/zachowania sam tworzysz w głowie projekcję i domysły na temat ich domysłów.

Np. chcąc zmienić kierunek studiów będziesz myślał: “Moi rodzice pewnie pomyślą, że mi odbiło skoro chcę zmieniać kierunek na czwartym roku”.

Skąd wiesz co oni pomyślą i jak zareagują?

“Bartek! Ja ich znam! Wiem, co mi powiedzą!”

Skoro tak, to jeszcze lepiej. Przygotuj sobie odpowiednią argumentację już wcześniej odbierając im oręż.

Możesz powiedzieć: “Wiem, że to, co chcę wam powiedzieć może wydawać się idiotyczne. Wiem, że powiecie, że zgłupiałem. Mimo wszystko liczę na waszą rodzicielską wyrozumiałość i wsparcie, bo ta decyzja dla mnie też nie była łatwa. Przemyślałem jednak wszystko i uznałem, że chcę w życiu robić to, czego naprawdę pragnę i postanowiłem, że…[ Twoja decyzja ]”.

Poza tym rzeczywistość może okazać się zupełnie inna. Może najbliżsi zamiast krytyki okażą Ci wyrozumiałość i wyciągną pomocną dłoń?

2. Nie masz kontroli nad ludzkimi myślami

Ludzie zawsze coś mogą myśleć na Twój temat. Jednym się spodobasz, innym nie, a jeszcze inni będą całkowicie obojętni. Nigdy nie zadowolisz wszystkich i nawet nie próbuj tego robić. To jest po prostu niemożliwe.

Za chwilę padnie zdanie, które powinieneś dobrze zapamiętać i z premedytacją napiszę to pogrubionymi literami.  Żyj według zasady, której nauczyłem się od Larrego Wingeta:

“To co o mnie myślisz, to nie moja sprawa” – Takie proste!

Kliknij tutaj i zobacz co się stanie 😉

 

3. Nie jesteś pępkiem świata

Może nosisz dziwne ciuchy, masz kolczyki w dziwnych miejscach albo podejmujesz decyzję o zmianie pracy.

Może wydaje Ci się, że jak idziesz ulicą, to wszyscy się na Ciebie patrzą i coś sobie myślą na Twój temat. Jesteś w błędzie. Czy gdy Ty idziesz przez miasto, to oceniasz każdą napotkaną osobę? Pewnie nie. Są tacy, na których zwrócisz uwagę, ale jest też wielu, których miniesz bez żadnego komentarza.

Ludzie mają wystarczająco dużo swoich spraw na głowie i jak chodzą po mieście, to przez ich głowy przetacza się setki myśli. Nawet jeśli zwrócisz ich uwagę, to powiedzą sobie w myślach: “Ooo, ale ma fryzurę!”, ale za kilka sekund są już w swoim świecie – przecież Ty też tak robisz.

Oczywiście jak masz zielonego irokeza i Twoje uszy wyglądają jak choinka, to co się dziwisz, że inni się na Ciebie patrzą? Czyż nie o to właśnie Ci chodzi?

Przekonanie o tym, że ludzie na ciebie patrzą i krytykują każdy Twój ruch jest wytworem wyobraźni.

4. Opinia innych nie może Cię skrzywdzić

Ludzie zawsze będą mieli jakieś zdanie i mogą Ci je wykrzyczeć prosto w twarz. Nie masz na to wpływu. Masz jednak wpływ na to, jak zareagujesz na ich słowa.

Widzisz, ktoś może powiedzieć, że masz brzydkie ubranie, stare auto i telefon z innej epoki. Są tacy, którzy się tym przejmą i kupią samochód, na który w rzeczywistości ich nie stać. Tylko widzisz, jak kupisz sobie Ferrari, to ludzie też będą mówili o Tobie różne rzeczy. Powiedzą, że jesteś: bogatym dupkiem, złodziejem, ważniakiem itp. Co byś nie zrobił, to opinie zawsze będą różne. Nadal uważasz, że warto się tym przejmować?

5. Jedziemy na tym samym wózku

Świat jest pełen cudownych ludzi, od których można się wiele nauczyć, ale… jest też pełen idiotów.

Idiotę znajdziesz w każdej klasie, w każdym biurze i urzędzie. W Internecie aż roi się od idiotów. Nie wierzysz? Wejdź na onet.pl, tvn24.pl lub inny duży portal informacyjny, otwórz jakikolwiek artykuł i zacznij czytać komentarze. Wypowiedź idioty znajdziesz w kilka minut.

Twoje zachowanie, decyzję i poglądy będą oceniać i jedni i drudzy. Tych pierwszych warto słuchać bo ich uwagi mogą przyczynić się do poprawy jakości Twojego życia. Tych drugich się wystrzegaj – oni będą mieli najwięcej do powiedzenia, ale zapamiętaj jedną bardzo ważną rzecz: oni też się boją tego, co  inni o nich pomyślą!

Wiesz dlaczego zazwyczaj Ci, którzy robią najwięcej hałasu chowają się za nickami? To bardzo proste – wstydzą się podpisać imieniem i nazwiskiem pod tym co napisali.

6. Naginaj zasady

Chcąc pozbyć się tego problemu zacznij działać metodą małych kroczków. Poza doświadczeniem tego, że opinia innych “nie gryzie” dostaniesz bonus w postaci większej pewności siebie.

Co możesz zrobić?

  • wyjdź na miasto w garniturze i trampkach albo sandałach
  • w słoneczny dzień zrób spacer z rozpiętą koszulą
  • wyjdź w kapciach do sklepu (ale w ubraniu!!!)
  • wgraj do playera mp3 skoczną muzykę i idź tanecznym krokiem
  • załóż krótkie spodenki i wyjdź w dwóch różnych skarpetkach. Mówiąc “różne” nie mam namyśli szarej, i trochę-bardziej-szarej, tylko zieloną i białą.

Po powrocie zadaj sobie pytanie: “czy coś mi się stało? Czy ktoś mnie skrzywdził? Czy opinia innych w jakikolwiek sposób wpłynęła na to kim jestem?”

Założę się, że odpowiedź na każde z tych pytań będzie brzmiała: NIE, ale nie musisz mi wierzyć i przekonaj się sam.

7. Eksponuj swoje mocne strony

Taka już jest ludzka natura, że naśladujemy innych ludzi. jak byliśmy dzieciakami naśladowaliśmy rodziców. Później rówieśników, a jeszcze później idoli. W pewnym momencie powinno się z tego wyrosnąć i poczuć dobrze we własnej skórze, ale chyba nie każdemu się to udaje.

Ludzie starają się być na siłę kimś innym, ale w środku odczuwają pustkę. Dlaczego tak się dzieje?

Bo to indywidualność jest tym, co cenimy u ludzi, których podziwiamy. To pewne cechy, które sprawiają, że są niepowtarzalni. Zatem, aby naprawdę ich naśladować musimy przestać udawać ich, a zacząć rozwijać własną indywidualność.

Wszyscy mamy pewne cechy, które są nie do skopiowania. To nasze historie, doświadczenia, zainteresowania, dziwactwa i talenty tworzą każdego z nas niepowtarzalną jednostką. To jest coś, z czym powinniśmy czuć się komfortowo.

8. Zacznij od siebie

Kiedy spotykasz kogoś, kto:

– wygląda inaczej

– ma zupełnie inne poglądy niż inni i potrafi ich bronić

– mówi otwarcie o tym, że jest homoseksualistą

– tańczy słuchając muzyki w Empiku

to pomyśl o tej osobie pozytywnie i podziwiaj ją za to, że potrafi być w 100% sobą. Pamiętaj – cały świat będzie lepszy, jak Ty staniesz się lepszy.

„Bartek, czy Ty już o tym nie pisałeś?”

Muszę, no po prostu muszę wtrącić jeszcze jedną sprawę. Co jakiś czas ktoś mnie informuje czy to na fanpage’u, czy mailowo, czy w komentarzach, że przecież już ja już kiedyś o tym pisałem. Tych, którzy to widzą bo czytają blog od dawna, ale o tym nie napiszą jest pewnie dużo więcej, więc załatwmy ten temat.

Tak, co jakiś czas reaktywuję starsze wpisy, albo uderzam w temat z innej strony. Robię to z kilku powodów:

Po pierwsze: jeżeli dostrzegacie, że:

  •  dany artykuł jest reaktywowany
  • to już było, ale teraz zostało pokazane z innej strony
  • są przedstawione nowe sposoby niż w pierwotnej wersji tekstu / video, to…

wiedzcie Smyki Wy moje, że was kocham tak mocno, niczym Kaczyński władzę.

Serio, skoro dostrzegacie takie rzeczy, to znaczy, że czytacie tego bloga co najmniej cztery lata. Zapewne zdecydowana większość związków, w jakich byliście tyle nie przetrwała, a jednak ze mną wytrzymaliście! Oh moje Mysie Pysie! Tyle razem przeszliśmy 😉

Po drugie: blog „trochę” urósł. W 2012 roku na newsletter miałem zapisane chyba coś ok. 5000 czytelników. Teraz jest ponad 54000, więc zdecydowana większość widzi dany tekst czy nagranie po raz pierwszy.

Po trzecie:  co prawda wpisy sobie wisiały w archiwum, no ale komu by się chciało przerabiać całego bloga od początku jego istnienia? Są takie jednostki, ale to tylko wyjątki potwierdzające regułę.

Po czwarte: być może niektóre rzeczy już wcześniej się pojawiły, ale czy trafiły na podatny grunt? czy w tamtym czasie byliście gotowi, żeby daną rzecz przerobić w swojej głowie i w mniejszym lub większym stopniu zastosować w życiu? Tu może być problem.

Ostatnio rozmawiałem o tym z moim przyjacielem, tylko akurat tematem rozmowy były książki. W każdym razie chodziło o to, że czasami sięgamy po książki, które przeczytaliśmy kilka lat temu. Czytając je ponownie odkrywamy je na nowo. Wręcz widzę tam treści, których za pierwszym razem w ogóle nie wyłapałem, a co dopiero mówić o wprowadzeniu czegoś w życie.

Z artykułami i materiałami video jest podobnie: to, że coś już przeczytałeś, czy obejrzałeś jest mało ważne. Zasadnicze pytanie brzmi: czy Ty to stosujesz? Tu już słabiej co? A no właśnie.

To trochę tak, jak z malowaniem mieszkania. U jednej osoby ściany są wyrównane i zagruntowane. Dzięki temu nowa warstwa farby nada mieszkaniu zupełnie nowego blasku. Natomiast inna osoba też się łapie za farbę, ale maluje na surowym murze z nadzieją, że również uzyska tak wspaniałe efekty. Jest zaskoczona, bo przecież użyła tej samej farby. Ta sama półka, ten sam kolor, ten sam producent, jednak zamiast pięknych kolorów jest straszny syf. Część farby wsiąkło w ścianę, część spłynęła, a w jeszcze innym miejscu kolory wyglądają niczym rozmazane wymiociny.

Jak widzisz nie o farbę chodzi, ale o to co jest pod spodem. Jak coś czytaliście lub oglądaliście, nie było dobrego gruntu, to prawdopodobnie nic nie zakiełkowało.

Po piąte: po prostu o tym zapominamy! Nie ma się co oszukiwać. Część z Was ogląda video i czyta artykuły w pracy, albo w przerwie na kawę. Jest przerwa, czytacie, dacie lajka i może krótki komentarz. Ale przerwa się kończy i wracacie do obowiązków. Dlatego niektóre rzeczy, zwłaszcza te dotyczące spraw fundamentalnych trzeba co jakiś czas sobie odświeżyć.

Mam nadzieję, że teraz już jest jasne dlaczego co jakiś czas wracam do podstaw.

Proszę Cię o małą pomoc

Staram się by to to co piszę i nagrywam było dla Ciebie wartościowe. Naprawdę BARDZO zależy mi na Twojej opinii, więc wyraź ją. Nawet niech to będzie coś w stylu: „Tak trzymaj, dobrze jest!”, albo „Te teksty są za długie. Mam zakwasy w gałkach ocznych” 😉 Będę wdzięczny jeśli pomożecie mi poprawić to co robię.

Jeśli podoba Ci się ten lub inne teksty, to nie chowaj tego tylko dla siebie. Pomóż mi dotrzeć do innych osób, którym moje nagrania i artykuły mogą w jakimś stopniu pomóc. Może wśród znajomych masz kogoś, komu warto podesłać adres http://liczysiewynik.pl/ ? Jeśli ten tekst był dla Ciebie pomocny, to kliknij „lubię to”, lub udostępnij artykuł na Facebooku. Będzie to dla mnie sygnał, że te godziny spędzone na pisaniu i nagrywaniu miały sens.  Z góry bardzo dziękuję i naprawdę chylę czoła, że doczytałeś do samego końca 😀

Jakiej rzeczy nie dokonałeś w swoim życiu bojąc się co pomyślą sobie inni? W jakich sytuacjach najczęściej rezygnujesz z działania obawiając się niepochlebnego zdania ze strony innych ludzi?

Zapraszam do dyskusji.

 Ale wcześniej pobierz sobie jeszcze mojego ebooka, okej? 🙂

Brakuje Ci motywacji do działania? Chcesz poznać konkretne i sprawdzone wskazówki dotyczące produktywności?

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji, produktywv2 - Kopianości i skupienia znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc jest to idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! 

Kliknij Tutaj i Pobierz Ebooka

Przestań się martwić tym, co pomyślą sobie inni
4.7 (94.3%) 207 votes