15 pytań, które powinieneś sobie zadać w każdą niedzielę.

Nowy tydzień to nowe możliwości. Nowe szanse i nowe wyzwania. Startujemy z naładowanymi akumulatorami, a świat staje przed nami otworem.

Czyż nie jest to piękna wizja?

I jedną z jej najlepszych cech jest to, że często kilka kroków dzieli nas od jej zrealizowania.

Jednym z tych ważniejszych, jednocześnie takim, który nie wymaga wielkich wyrzeczeń i daje niemal natychmiastowe efekty jest zbudowanie odpowiedniego planu.

Wiem, wiem – na pewno wielu z was pomyślało „Ameryki toś nie odkrył”.

Temat ten jest wałkowany w wszelkiego rodzaju artykułach, a z samych podstaw można wykroić materiał którego nie powstydziliby się najbardziej płodni pisarze naszych czasów. Z drugiej strony pomyśl:

Dlaczego tak się dzieje?

Czy to nie oznacza, że problem jest bardzo aktualny, a ilość rozwiązań może przyprawić o ból głowy? Pewnie tak. Ale czy rzeczywiście musisz od razu przedzierać się przez dżungle porad, by zobaczyć efekty?

Czasami wystarczy mały krok, a reszta ruszy jak lawina.

Jednym z tych kroków może być weekendowa autorefleksja. Zastanowienie się nad swoim postępowaniem, celami i przyszłymi zadaniami. Dlaczego weekendowa? Bo najczęściej wtedy wypoczywamy, a czas pomiędzy niedzielą i poniedziałkiem stanowi taką swoistą granicę między końcem tygodnia i początkiem nowego.

Stary tydzień minął, teraz zaczyna się nowy, więc można na nowo brać się za rozwalanie kolejnych murów.

Bez odpowiedniego planu motywacja i energia szybko zejdą z Ciebie jak powietrze w przekłutym balonie, który wcześniej z całych sił pompowałeś.

Chyba nie jest przyjemnie gdy cały ten wysiłek idzie na marne?

Kliknij tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”

Jeśli jeszcze nie jesteś zapisany na newsletter, to kliknij tutaj i zapisz się. Na początek dostaniesz ode mnie 175-stronicowego ebooka „Przestań jęczeć i weź się wreszcie do roboty!”.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! Dostępny jest w formatach: pdf, mobi, ePub. Dostępny jest także w formie audiobooka, zatem idealna sprawa na spacer, do biegania, podczas dojazdu na uczelnię lub do pracy. To jest całkowicie bezpłatne.

Aby pobrać ebooka kliknij w okładkę.

przestań jęczeć

„Ok Bartku, wszystko jasne jak słońce. Zapisuję się, biorę ebooka
i rozumiem, że mogę się wypisać w każdej chwili.”

Oto pytania, które możesz sobie zadać:

1. Czego nauczyłem się w ostatnim tygodniu?

Był to czas mniej ciekawych jak i tych bardziej interesujących zadań i zdarzeń. Które z tych doświadczeń Cię wzbogaciło i co warto kontynuować?

Skup się też na rzeczach, których nie udało się do końca zrealizować. Teraz bogatszy o doświadczenie będziesz mógł spróbować ugryźć ten problem z innej strony.

2. Co mogłem zrobić inaczej?

Zastanów się czy dane zadania mogłeś rozwiązać w trochę inny sposób i czy rezultat tych drugich działań mógł Cię bardziej zadowolić. Nawet jeśli wystarczają Ci wyniki mijającego tygodnia, to i tak teraz będziesz mieć w zapasie kolejne warianty rozwiązań podobnych spraw.

3. Co dało mi kopa do działania?

Czy wydarzyło się coś dzięki czemu wydawało się, że możesz przenosić góry? Coś co sprawiało Ci frajdę, byłeś pełen energii, a wszystko za co się zabierałeś wykonywałeś szybko i sprawnie? Może stało się coś nieoczekiwanego?

Jeśli nie, to daj sobie szanse. Próbuj nowych rzeczy, bądź otwarty na zmiany i nowe sytuacje. Nigdy nie wiesz co może się stać i co akurat może Cię pozytywnie zaskoczyć.

I pamiętaj nigdy nie jest za późno, lub za wcześnie by zacząć próbować nowych rzeczy. Wiek nie jest dobrym usprawiedliwieniem.

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

przestań jęczeć

Dołącz do ponad 54 000 osób i pobierz ebooka!

4. Co mnie powstrzymywało?

Teraz czas na drugą stronę medalu. Poszukaj rzeczy, które miały na Ciebie negatywny wpływ. Czy możesz je ograniczyć, tak by zabierały Ci jak najmniej czasu?

Powoli pracuj nad tym, aby to wszystko co Cię hamuje zwalczać i ograniczać. To nie stanie się z dnia na dzień, ale powolnymi kroczkami przyzwyczajaj się do nowej sytuacji.

Jeśli chcesz zacząć biegać maratony, to spróbuj najpierw zacząć od spacerów, potem truchtem pokonuj coraz większe dystanse, a nim spostrzeżesz, wrażenie galaretowatych nóg po przejściu kilku kilometrów już dawno zniknie.

5. Jakich ludzi spotkałem?

Podczas tych siedmiu dni na pewno spotkałeś wielu ludzi, którzy mieli na Ciebie różny wpływ. Zastanów się czego możesz nauczyć się od każdego. Czasami nawet te najmniejsze szczegóły mogą natknąć Cię do nowych pomysłów.

6. Kto wysysa ze mnie energię?

Wśród tych osób mogą znaleźć się niestety ludzie z bardzo negatywnym stosunkiem do życia. Według ich światopoglądu za każdym rogiem czają się wilki, które tylko czekają na to by ich złapać i pożreć, więc najlepiej nie wyściubiać nosa ze swoich czterech kątów.

Mówienie “Nie” oraz narzekanie stanowią ich ulubioną formę spędzania wolnego czasu.

Na pewno znasz takie osoby. Czasami da się ich wyrwać z tego błędnego kręgu i jeśli to możliwe to staraj się im pomóc. Jeśli jednak czujesz, że na siłę chcą abyś to Ty dołączył do ich Klubu Pesymistów to staraj się ograniczyć z nimi kontakt.

7. Z jakich 5 osiągnięć jestem dumny?

Nieważne czy są to wielkie czyny, czy te trochę mniejsze to na pewno wiele osiągnąłeś przez te mijające siedem dni.

To podniesie nie tylko Twoje morale, lecz również pokaże, że zmierzasz we właściwym kierunku i zakreśli obszar w którym możesz działać jeszcze więcej.

8. Przy czym utknąłem, a co powinno być jak najszybciej zrobione?

Choć bardzo, bardzo chcesz coś zrobić w danym momencie to czasami wydaje się jakby cały świat rzucał Ci kłody pod nogi. Kiedy już chcesz zabrać się do dzieła to zawsze jest milion innych rzeczy, które od tego odrywają… każdy z nas to zna.

Więc w nadchodzącym tygodniu wypisz sobie co musi absolutnie być zrobione i daj temu najwyższy priorytet. Tym razem spróbuj sobie wyobrazić co naprawdę stanie się, gdy pozostawisz te sprawy samym sobie. To powinno pomóc.

9. Jakie są moje lęki?

To jest bardzo trudny krok. Rzeczy których unikamy są najczęściej tymi najmniej przyjemnymi. Nie dość, że hamują nasze działania to jeszcze mają negatywny wpływ na naszą psychikę. Brak rozwiązania sprawia, że jeszcze bardziej się przejmujemy, złościmy, i tym trudniej tę sprawę rozwiązać.

Dlatego tak ważne jest by uporządkować swoje emocje i podejść do problemu bardziej chłodnym spojrzeniem. Bez tak wielkiego bagażu emocjonalnego powinno być znacznie łatwiej go rozwiązać. I znowu powtórzę: warto podejść do tego małymi kroczkami, a nie od razu rzucać się na głęboką wodę.

10. Czy nadal dążę do moich właściwych celów?

Bądź gotów poświęcić krótkoterminowy zysk dla efektów, które możesz osiągnąć dopiero w odleglejszej przyszłości. Nie ucz się od naszych polityków, poszukujących dróg na skróty.

Takich nie ma, aby mieć efekty trzeba się zawsze się napracować. Niezależnie od wszystkiego.

Nie trać przy tym wizji tego dokąd zmierzasz.

11. Kto może mi pomóc? Komu ja mogę pomóc?

Nic nie zastąpi rozmowy. Najlepiej twarzą w twarz, jednak dziś technologia daje nam nowe możliwości. Więc może wystarczy rozesłać wici po Facebooku lub mailu? Albo zadzwonić?

Często tylko tyle trzeba by rozwiązać jakąś kłopotliwą sytuację, a rady innych osób mogą otworzyć Ci oczy na rozwiązania, które są w zasięgu.

Ponadto może to właśnie Ty będziesz w stanie komuś pomóc, więc jeśli tylko nadarzy się okazja to oferuj swoje umiejętności. Pamiętaj dobro zawsze do Ciebie wraca.

12. Czy zadbałem o swoje zdrowie?

Przysłowie “W zdrowym ciele zdrowy duch” jest jak najbardziej prawdziwe. Ćwiczenia sprawią, że będziesz się czuć lepiej zarówno fizycznie jak i psychicznie. I żeby to osiągnąć nie musisz od razu biegać maratonów, czy wyciskać na klatę 200 kilogramów. Wystarczą drobne ćwiczenia, a na pewno zobaczysz różnice.

Tu może Ci pomóc strona http://fitnessblender.com/.

Nie bunkruj się w swoich czterech ścianach niczym żołnierz na froncie. Nawet krótki spacer może mieć na Ciebie zbawienny wpływ, po za tym może pomóc w zrelaksowaniu się i ujrzeniu wszystkiego z dystansu.

13. Jak zadbałem o relację z bliskimi?

Nawet jeśli wykonujesz 120 % normy zadań, które sobie przydzieliłeś, nawet jeśli ręce rwą Ci się do pracy, a wszystko czego się tykasz zamienia się w złoto, to pamiętaj, że najczęściej robisz to wszystko dla kogoś.

Warto zadbać, by Twoja rodzina i znajomi nie zapomnieli, że jesteś częścią ich życia, a nie kolejną gwiazdą showbiznesu z którym można chwilkę pogadać tylko po wcześniejszym przebrnięciu przez szeregi jego menagerów.

14. Za co mogę być wdzięczny?

W gąszczu kolejnych celów i wyzwań, porównując się z innymi, często przestajemy się cieszyć z tego co mamy. Przyjmujemy za pewnik, że świat wokół nas jest niezmienny i zawsze powinien wyglądać tak jak tego chcemy.

Tak nie jest, więc pomyśl jakie masz szczęście, że masz to co już masz. Usiądź chwilę i zastanów się nad swoim najbliższym otoczeniem. Nad tym co już osiągnąłeś i nad tym co to oznacza. Może zabrzmi to banalnie, ale możliwe, że masz już naprawdę wiele, a nie wszyscy mają nawet te szczęście by mieć nawet tyle.

15. Jakie są najważniejsze zadania do zrobienia w nowym tygodniu?

Aż w końcu, po tym jak uporządkowałeś swój mijający tydzień czas na to by postawić przed sobą cele na nowe siedem dni.

Możesz wypisać sobie 3-4 zadania główne, także te niezrealizowane z zeszłego tygodnia. Mając to wszystko na uwadze zaplanuj na początek 1-2 zadania na każdy dzień. Jeśli zauważysz, że nie masz problemu z ich wykonaniem, to możesz dołożyć sobie kolejne, ale pamiętaj aby mądrze zarządzać swym czasem.

Warto wziąć kartkę papieru, zrelaksować się i na spokojnie przemyśleć swoje kolejne kroki. Szczególnie, że zadając sobie szczere pytania za którymi idą szczere odpowiedzi pomagamy sami sobie w przełamywaniu mentalnych barier.

No dobra, ale jeśli zadam sobie pytanie na które będę musiał odpowiedzieć negatywnie? Że czegoś nie zrobiłem, odwlekałem lub że kogoś uraziłem? Jak takie odpowiedzi pomogą mi w przełamywaniu barier? Przecież one wpędzą mnie w depresje.

Tylko pod warunkiem, że chcesz zostać w tym miejscu, w którym jesteś. Jeśli nie, to właśnie te odpowiedzi pomogą Ci ruszyć z kopyta. Pomogą zobaczyć w którym miejscu byłeś, jesteś teraz i do którego chcesz dążyć. Jeśli szczerze nie zadasz sobie tych trudnych pytań to może okazać się, że nie zdajesz sobie nawet sprawy z istnienia problemów i sposobów w jakie możesz je rozwiązać.

Nie skupiaj się tylko na zadaniu pytań „co i gdzie”. Nie zapominaj też o niezwykle ważnym „jak”.

W byciu produktywnym nie chodzi tylko o to by osiągać swe cele, ale przede wszystkim o to by osiągać WŁAŚCIWE cele.

Brakuje Ci motywacji do działania? Chcesz poznać konkretne i sprawdzone wskazówki dotyczące produktywności?

Mnóstwo skutecznych wskazówek dotyczących motywacji, produktywv2 - Kopianości i skupienia znajdziesz w ebooku: „Przestań jęczeń i weź się wreszcie do roboty”, którego udostępniam całkowicie bezpłatnie. Dostępny jest w formatach pdf, mobi, ePub. Jest także w wersji audiobooka, więc jest to idealne rozwiązanie do samochodu, do słuchania podczas biegania czy spaceru.

Tytuł jest nieco prowokacyjny, ale w środku znajdziesz mnóstwo konkretnej i praktycznej wiedzy.

Ebooka pobrało już ponad 54.000 osób! 

Kliknij Tutaj i Pobierz Ebooka

15 pytań, które powinieneś sobie zadać w każdą niedzielę.
4.8 (95.3%) 183 votes

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o
Paweł Zieliński
Gość
Paweł Zieliński

Dobre podsumowanie 🙂
Warto zobaczyć co udał nam się osiągnąć i co mam do zrobienia w następnym tygodniu.
Osobiście lubię podsumowania, które jasno i konkretnie pokazują mi co udało się zrealizować a co muszę np. odłożyć w czasie. Warto przekładać plany w sytuacji, gdy wiemy iż dzisiejsza praca nie przyniesie efektów.

Pozdrawiam mega pozytywnie

Paulina Bulek
Gość
Paulina Bulek

Tego właśnie było mi trzeba! Masz rację Bartku, bardzo ważne jest zadawanie sobie takich pytań co tydzień – po pierwsze pokazują nam, co udało nam się osiągnąć, a po drugie trzymają nas w ryzach, by w kolejnych dniach też dawać z siebie wszystko.

Dominik Jędrzejczak
Gość
Dominik Jędrzejczak

Ostatnio zamiast 6 dni, ćwiczyłem 3 i na weekendzie wypiłem prawie całe wino. Dzisiaj niedziela, czas zaplanować nowy tydzień, bez łapania lenia. Jak zwykle mocny artykuł, pozdr.

waclaw
Gość
waclaw

Hallo Bartek witam w niedziele i zycze w dalszym ciagu wypoczynku na Teneryfie .Zaczynam coraz bardziej z niecierpliwoscia czekac na Twoj mail we wtorki a dzisiejszy dopadl mnie wlasnie przy tej tygodniowej inwentaryzacji i ukladania planu na nastepny tydzien .Ten czas tak szybko ucieka wiec takie planowanie to oszczedza duzo czasu w tygodniu bo mamy wszystko przygotowane i nie musimy lamac glowy co i kiedy zrobic .Oczywiscie wypada czasem cos nieoczekiwanego ale to zawsze mozna jakos zrealizowac .Dziekuje i pozdrawiam serdecznie

Magdalena Rolnik
Gość
Magdalena Rolnik

Nie tak szczegółowe, ale podobne podsumowanie robię w piątki 🙂 A w weekendy odpoczywam. Chyba, że robię sobie weekend jak w tym tygodniu – od czwartku wieczór do soboty. Wtedy w niedziele sprawdzam co mnie ominęło i właśnie dziś myślę o tym co zrobiłam i co mnie czeka 😀

Jadwiga Toboła
Gość
Jadwiga Toboła

Trafne pytania, pomogły mi uporządkować cały miniony tydzień i zaplanować kolejny, dziękuję 🙂

Rand
Gość
Rand

Mam mała uwagę, wyciskanie 200kg wcale nie jest zdrowe(chodzi o stawy). Pozdrawiam

Dudi
Gość
Dudi

Rand to taka przenośnia z przewartościowaniem :))

Dawid Konopka || Marzeniawcele
Gość
Dawid Konopka || Marzeniawcele

Pytania w sam raz na porządną tygodniową samoanalizę. A nawet na dłuższe okresy 🙂

Joanna Kloska
Gość
Joanna Kloska

Dobre. Będę wcielać w życie.

Co do wdzięczności, na początku roku postanowiłam sobie, że pod tym kątem podsumowanie będę robić codziennie wieczorem. Jak dotąd nie zawsze udaje mi się to na bieżąco, czasami spóźniam się o dzień czy dwa, ale tak czy siak – bardzo pomocne i polecam każdemu. Otwiera oczy na to, jak wiele szczęścia spotyka mnie codziennie. Wszystko zapisuję sobie w kalendarzu, aby potem móc do tego wracać (wspominać albo podnieść się na duchu w gorszym czasie).

Kasia Kate Jeziorska
Gość
Kasia Kate Jeziorska

Witam, dopiero trafiłam na bloga z linka fejsbukowego i się rozglądam. Podoba mi się Twoje podejście do tematu i proszę o więcej zwłaszcza w kontekście rozmowy z samym sobą o rzeczach trudnych i takich, które nas powstrzymują od skutecznego działania. Wszystkiego dobrego na Swięta !